Pina nie jest biografią zmarłej przed dwoma laty choreografki Piny Bausch. To raczej hołd złożony przez Wima Wendersa jej twórczości i hymn na cześć sztuki. W filmie niemiecki twórca staje w obronie najdelikatniejszych wartości - uczuć, piękna, szacunku dla drugiego człowieka. Reżyser zarejestrował najważniejsze przedstawienia artystki - Święto wiosny, Vollmond i Café Müller. Poprosił członków jej zespołu o wykonanie części układów na ulicach niemieckiego Wuppertalu. W filmie niemal nie padają słowa, środkiem ekspresji tancerzy jest ciało. opis dystrybutora
Ogólne
Czy wiesz, że?
Pozostałe
Rewelacja !!! – Ten film jest rewelacyjny… Genialne układy taneczne… Dla mnie bomba jeden z moich najbardziej ulubionych filmów… ja oglądałem na internecie… w kinie ponoć jeszcze lepszy bo w 3D :) 10/10