Film jest historycznym freskiem nawiązującym do prawdziwych wydarzeń, które rozegrały się latem 1839 roku na Atlantyku – buntu czarnoskórych niewolników transportowanych z Afryki do Ameryki Północnej. Niewolnicy po przejęciu statku „La Amistad” zamierzali powrócić do ojczyzny, gdy straż przybrzeżna przechwyciła ich. Doszło do krwawej rozprawy i ofiary zostały oskarżone o morderstwo na swoich oprawcach.
Bardzo dobry film z niezapomnianym Morganem Freemanem, Anthonym Hopkinsem i Matthew McConaugheyem. Ta trójka aktorów (do tego jeszcze rok produkcji) sprawiła, że oglądając ten film czułem się jak w siódmym niebie.
Trochę pompatyczny, trochę patetyczny jednak nie pęka po nakłuciu jak balon. Szczególnie zapada w pamięć monolog Johna Adamsa. Typowy film spod znaku Spielberg.
Bardzo dobry film z niezapomnianym Morganem Freemanem, Anthonym Hopkinsem i Matthew McConaugheyem. Ta trójka aktorów (do tego jeszcze rok produkcji) sprawiła, że oglądając ten film czułem się jak w siódmym niebie.