8/10 – Kolejny etap związku, życia człowieka i fascynacji przemijaniem w wykonaniu Richarda Linklatera. Świetnie napisane, fenomenalnie zagrane pierwsze i ostatnie 20-30 minut, reszta a szczególnie sceny z Grekami to taki trochę zapychacz obniżający poziom filmu. Bardzo dobry, wspinający się z niezwykłym luzem na szczyty swoich aktorskich możliwości Ethan Hawke i nieco słabsza, jakby lekko zmanierowana Julie Delpy (ale w sumie taką ma postać).
Pozostałe
Świetnie przedstawiono wzmocnienie niektórych cech charakteru bohaterów wraz z ich wiekiem.Ta odwrotnie proporcjonalna wizja romantyzmu u kobiet i mężczyzn..;>