całkiem – Książka była lepsza ale co zrobic .Horrorek moze byc szkoda tylko ze potworek taki mizerniak.
No niestety jest to mniej udany film Toba Hoopera, twórcy znakomitego horroru "Teksańska masakra piłą mechaniczną" (1974) Niestety reżyser zaliczał więcej porażek jak np. z filmem "Miasteczko Salem" (1979), "Kostnica" (2005)… Musze w końcu zaktualizować ten film.
Pozostałe
Proszę czekać…
SPOJLEROWO → "Lunapark" to moje trzecie spotkanie z twórczością Tobe’a Hoopera (po "Duchu" i "Teksańskiej masakrze", której już zupełnie nie pamiętam – do odświeżenia). Do obejrzenia zainspirował mnie Quentin Tarantino i jego "Spekulacje o kinie". Rozpoczęcie rodem z "Psychozy" (z gumowym nożem) dawało nadzieję, na coś niezłego, ale niestety. Za długo się rozkręcał, dość szybko poczułam znużenie. Akcja rozpoczęła się dopiero po ponad połowie filmu. Postać zdeformowanego chłopaka – bardzo dobra charakteryzacja jak na tamte czasy. Postać brata głównej bohaterki – wkurzająca. Dzieciak wiedział, że jego siostra i jej znajomi mogą być w niebezpieczeństwie i nic nie zrobił.