Zud 2016

11-letni Sukhbat wraz z rodzicami żyje na mongolskim stepie. Nagły spadek temperatury powoduje masowe umieranie zwierząt należących do jego rodziny. Ojciec chłopca, Batsaikhan postanawia, że wyjściem z sytuacji będzie złapanie dzikiego konia i przygotowanie go do startu w wyścigach. Jeźdźcem, którego zwycięstwo pozwoliłoby… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 8 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Batsaikhan Budee
jako Ojciec
Bayajikh Batsaikhan
jako Młodszy brat
Baljinnyam Nyam-Ochir
jako Przyjaciel
Sosorbaram Mungunsan
jako Weterynarz
Battsengel Nyam
jako Kasjer w banku
Munkhjargal Oyuntsogt
jako Łapacz koni
Batmunkh Tsend
jako Uzdrawiacz koni
Khalman Barambai
jako Sprzedawca kaszmiru

Fabuła

11-letni Sukhbat wraz z rodzicami żyje na mongolskim stepie. Nagły spadek temperatury powoduje masowe umieranie zwierząt należących do jego rodziny. Ojciec chłopca, Batsaikhan postanawia, że wyjściem z sytuacji będzie złapanie dzikiego konia i przygotowanie go do startu w wyścigach. Jeźdźcem, którego zwycięstwo pozwoliłoby przetrwać rodzinie, ma być jego syn. Przed chłopcem stoją wyzwania i pierwsze dramatyczne decyzje, które musi samodzielnie podjąć i które odcisną piętno na jego dalszym życiu. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat
Słowa kluczowe
koń, wąż, jazda konna, wyścig konny zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2017-04-21 (kino), 2016-02 (świat)
Dystrybutor
Against Gravity
Wytwórnia
Zero One Film
Otter Films
Polski Instytut Sztuki Filmowej (współfinansowanie) zobacz więcej
Kraj produkcji
Polska, Niemcy
Inne tytuły
Dziecko stepu (Polska) (tytuł roboczy)
Child of the Steppe (tytuł roboczy)
Czas trwania
85 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Zud to projekcja bez bezczelnej ingerencji przyglądająca się obcej kulturze z ciekawością, ale czasami szkodzi produkcji ambicja zbudowania dramaturgii i ucieczki od surowej, ale wymownej dokumentalistyki. 7

Zud to projekcja, która jest jedną z tych nieprecyzyjnych do odczytania, bo nie dokręca śruby do końca przez co jest niezdecydowana. Niby ingeruje w opowiadaną historię i nie tylko przygląda się odległej, mongolskiej kulturze w stylu „to się dzieje na krańcu świata”, a z drugiej strony chce pozostać obserwatorem i dokumentalistą oraz dać rzeczywistości się odbywać bez rzucania w jej stronę sugestii. Dlatego jest nierówno. Niby chcemy wyciągnąć wiele wniosków, ale jednak mocna komunikacja ze slow cinema i „pozwól rzeczom dziać się samym” trochę nas blokuje.

Mongolski step. Nieograniczona przestrzeń i jedna rodzina. Jedenastoletni Sukhbat pomaga ojcu, uczy się co robi mężczyzna w rodzinie w ich kulturze. Utrzymują się przede wszystkim z hodowli zwierząt. Te w pewnym momencie masowo giną, a rodzina przecież musi przetrwać. Ojciec wymyśla, że oswoi dzikiego konia i wystawi go na zawody. Nauczy syna jeździć, by ten wygrał im pieniądze i dobrobyt. Stawia syna w sytuacji bez wyjścia, wymagając odpowiedzialności ponad siły chłopca, które jest jeszcze dzieckiem. Jednak walka o przetrwanie w tej kulturze, to często podstawa egzystencji.

Jest kilka rozwidleń w tym filmie. Z jednej strony możemy to odczytywać jako slow cinema udekorowane koronkową dokumentalistyką oraz surową, zimną estetyką – bardzo konsekwentną i odczuwalną wręcz fizycznie. Oddaje ona ducha miejsca. Z drugiej, ta ogromna wolna przestrzeń jest tak naprawdę bardzo zamknięta, ciasna i ograniczona. Na przykładzie Sukhbata widzimy, że on nie ma innych perspektyw działania, jego możliwości w życiu są ograniczone, a życie zaprojektowane. Ładnie nazwane „dziedziczenie kultury i kultywowanie jej” nie jest tutaj wyśpiewane melodyjnym głosem wartości dodatniej, ale przekleństwa braku wyboru. Horyzont wielki, horyzonty ograniczone. Ojciec zmuszając do rywalizacji odbiera mu dzieciństwo, którego namiastkę widzimy w rozmowach z kolegą i zabawach – to wtedy się śmieje. Nie ma w tej rzeczywistości miejsca na bycie w swoim wieku. Mimo różnic kulturowych, dziecko powinno mieć szansę na bycie dzieckiem. A nauka życia ze zwierząt, zarabianiu na nich, dominowaniu, a nie kochaniu to chwilami trudna do oglądania rzecz. Jednak mamy świadomość, że to nie działanie z premedytacją, a element kultury i możliwość przeżycia, a to dla człowieka rzecz najważniejsza.

Jednak kiedy film chce być dramatem, kameralnym, ale jednak, traci temperament. Lepiej mu idzie snucie refleksji o innym świecie, prowadzenie poważnej antropologicznej przygody w głąb człowieka i jego relacji ze zwierzęciem.

Fabularyzowana warstwa jest najsłabszym punktem Zuda. Mimo że się nie stroi, to film ma ambicje żeby dramaturgię zbudowa. Niepotrzebnie reżyserce nie wystarcza ta udana transowa przygoda z wątpliwością, ale i ciekawością wobec innej kultury i dziecięcą ciekawością jej rytuałów.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą