Pakt krwi 2017

Arsenal

W dzieciństwie bracia Lindel mogli liczyć wyłącznie na siebie. Jednak z czasem ich drogi rozeszły się. JP (Adrian Grenier) odniósł sukces w branży budowlanej, a Mikey (Johnathon Schaech) wszedł w konflikt z prawem i został gangsterem. Losy braci ponownie przecinają się, gdy Mikey zostaje porwany, a do JP trafia żądanie zapłaty… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 10 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Nicolas Cage
jako Eddie King
John Cusack
jako Sal
Johnathon Schaech
jako Mikey
Lydia Hull
jako Lizzie
Abbie Gayle
jako Alexis
Heather Johansen
jako Kristy
Christopher Coppola
jako Buddy King
Jared Bankens
jako Bojaźliwy mężczyzna
Catherine Ashton
jako Barmanka

Fabuła

W dzieciństwie bracia Lindel mogli liczyć wyłącznie na siebie. Jednak z czasem ich drogi rozeszły się. JP (Adrian Grenier) odniósł sukces w branży budowlanej, a Mikey (Johnathon Schaech) wszedł w konflikt z prawem i został gangsterem. Losy braci ponownie przecinają się, gdy Mikey zostaje porwany, a do JP trafia żądanie zapłaty okupu. Podczas gdy wszyscy z otoczenia biznesmena są przekonani, że to jego brat stara się wyłudzić pieniądze, JP nie przestaje wierzyć w niewinność Mikeya. Przeczuwając najgorsze, zwraca się o pomoc do dawnego znajomego - prywatnego detektywa, Sala (John Cusack). Razem rzucą wyzwanie lokalnej mafii, na której czele stoi bezwzględny Eddie King (Nicolas Cage). opis dystrybutora

Gatunek
Thriller, Kryminał, Akcja

Szczegóły

Premiera
2017-04-07 (kino), 2017-01-06 (świat)
Dystrybutor
Kino Świat
Wytwórnia
Emmett/Furla/Oasis Films (EFO Films)
Tinker Productions
Highland Film Group (HFG) (współpraca produkcyjna) zobacz więcej
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Southern Fury (Wielka Brytania)
Philly Fury (tytuł niezdefiniowany)
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
93 minut
Budżet
10 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

Pakt krwi aspiruje do miana męskiego kina naładowanych giwer, napiętych bicepsów i braterskiej więzi silniejszej niż przestępczy półświatek. Niestety, poziom produkcji w każdym jej aspekcie woła o pomstę do nieba. 1
  • 2017-04-11
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

I stało się – do polskich kin wszedł największy paździerz bieżącego, 2017 roku. Film epatujący nieuzasadnioną przemocą, gubiący wątki, mnożący nic nie wnoszące postacie i sceny. Pakt krwi aspiruje do miana męskiego kina naładowanych giwer, napiętych bicepsów i braterskiej więzi silniejszej niż przestępczy półświatek. Niestety, poziom produkcji w każdym jej aspekcie woła o pomstę do nieba.

Gdyby faktyczna wizja ludzkości wyglądała tak, jak świat przedstawiony przez Jasona Mosberga, człowiek wciąż żyłby w jaskini, walcząc z sąsiednimi plemionami o przetrwanie. W Pakcie krwi maczuga jaskiniowca zastąpiona zostaje kijem baseballowym małomiasteczkowego przestępcy, a nieudolne śledztwo nadal przypomina łowy na wielkiego zwierza. Sami twórcy, przywodząc na myśl najgorszych troglodytów, rozkoszują się w epatowaniu bliżej nieokreśloną przemocą, stawiając na nadnaturalny rozlew krwi w każdej scenie bójki czy strzelaniny – z namaszczeniem śledzą obfite rozpryski posoki i tryskające fragmenty mózgu, podkreślone przez zwolnione tempo.

Głównymi bohaterami Paktu krwi są dwaj bracia – awanturniczy, niepohamowany przestępca Mikey (Johnathon Schaech) oraz młodszy, ułożony JP (Adrian Grenier). Twórcy starali się ukazać przemianę charakterologiczną tego drugiego, wniknąć w jego psychikę i wyeksponować pokłady agresji, skupione w każdym człowieku (kolejny przejaw fascynacji pierwotnością ludzkiej natury ze strony Mosberga i reżysera, Stevena C. Millera). Niestety, niczym postacie z najgorszych filmów kina klasy C, JP z miejsca zrywa ze swoim stoickim usposobieniem, stając się najżałośniejszym ekranowym zabijaką ostatnich, blockbusterowych akcyjniaków. Twórcy omijają proces przemiany, skupiając się jedynie na jego efektach.

Mosberg i Miller mnożą wątki i postacie, wprowadzając widza w nieplanowany labirynt scen i dialogów. W ich nadmiarze trudno odnaleźć właściwy kręgosłup fabuły, element zawiązujący historię od pierwszych minut jej trwania. Pakt krwi to pierwszy film napisany przez Jasona Mosberga – efekt końcowy nie wróży mu szczególnie spektakularnej kariery scenariopisarskiej.

W odbiorze obrazu nie pomaga też fatalnie poprowadzona kamera. Momentami wydaje się, że operator, Brandon Cox, zapomniał zażyć leków na chorobę Parkinsona. Dodatkowo wszelkie niedoskonałości słabego sprzętu rejestrującego, próbowano ukryć w fazie postprodukcji, nakładając na obraz drażniące, przejaskrawione filtry, wysuwające na pierwszy plan jadowitą żółć. To czysto grindhouse'owy zabieg, wyśmiewany w bardziej aspirujących środowiskach filmowych.

Co najgorsze, leki operatora zażył Nicolas Cage – a do tego je przedawkował. Szarża aktorska, grubo przerysowując postać lokalnego mafioza Eddie'ego z pewnością trafi na czołowe miejsca zestawień najgorszych ról zdobywcy Oscara z 1996 roku. Cage wybałusza oczy, charczy, mamrocze pod nosem (potencjalnie) groźne kwestie, zmierzając ze swoją kreacją w parodystyczne tony, podczas gdy reszta produkcji podchodzi do prezentowanej fabuły śmiertelnie poważnie. Jeśli pamiętacie kultowe już, wyśmiewane sceny z udziałem aktora z Kultu i Ghost Ridera 2, uwierzycie - Nicolas Cage A.D. 2017 nie ustępuje im na krok.

Pakt krwi nie jest widowiskiem z kategorii "tak zły, że aż dobry". Twórcy nie spełniają żadnych założeń związanych z produkcją filmową – kaleczą scenariusz, obraz i aktorstwo, a przy tym znęcają się nad widzem, każąc zapłacić im za chory twór niespełnionych ambicji. Od Paktu krwi należy trzymać się z daleka, a po pewnym czasie poszukać sobie memów z Eddie'em w wykonaniu Nicolasa Cage'a – takie z pewnością muszą się kiedyś pojawić.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 1

Avatar square 200x200

i_darek1x 2017-04-28 5

Interesujący scenariusz i szybkie tempo filmu nie pozwala się nudzić ! Fajne w zwolnionym tempie pojedynki i strzelanki ! Dobrze się ogląda ! ;)

Współtworzą