Cubę Gooding Jra. wolę w rolach podobnych do tej z "Jerry’ego Maguire" – "Show me the money!" i te sprawy. Hoffman, Spacey i Freeman w porządku. Głupota niektórych bohaterów jest porażająca. I ta końcówka. Znaleziono tę małpeczkę w tempie ekspresowym. Dobrze, że nie musieli szukać chomika.
Dzisiaj może ma już znamiona megahitu polsatu, ale Petersen w wielu scenach udowadnia, że do naiwnego i umownego hollywood lat 90. można było wlać niezłego sosu
Na początku 2020 roku film bardzo na czasie. Tym niemniej mnie nie powalił na kolana, obejrzałem go głównie ze względu na Dustina Hoffmana i Morgana Freemana.
Cubę Gooding Jra. wolę w rolach podobnych do tej z "Jerry’ego Maguire" – "Show me the money!" i te sprawy. Hoffman, Spacey i Freeman w porządku. Głupota niektórych bohaterów jest porażająca. I ta końcówka. Znaleziono tę małpeczkę w tempie ekspresowym. Dobrze, że nie musieli szukać chomika.