Mamuśki mają wychodne 2017

Fun Mom Dinner

Codzienność w domu pełnym dzieci i obowiązków, to nie przelewki. Wiedzą o tym cztery matki, które dzień w dzień toczą walkę z niewyspaniem, brakiem czasu, wiecznym bałaganem i sztucznym uśmiechem, który ma komunikować ludziom, że wciąż "dają radę". Jako że pociechy bohaterek chodzą do tego samego przedszkola, również ich mamy… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 6 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Toni Collette
jako Kate
Molly Shannon
jako Jamie
Bridget Everett
jako Melanie
Katie Aselton
jako Emily
Adam Scott
jako Tom
Rob Huebel
jako Andrew
Adam Levine
jako Luke
Paul Rust
jako Barry
Sean James Murphy
jako Claude
Owen Vaccaro
jako Lucas

Fabuła

Codzienność w domu pełnym dzieci i obowiązków, to nie przelewki. Wiedzą o tym cztery matki, które dzień w dzień toczą walkę z niewyspaniem, brakiem czasu, wiecznym bałaganem i sztucznym uśmiechem, który ma komunikować ludziom, że wciąż "dają radę". Jako że pociechy bohaterek chodzą do tego samego przedszkola, również ich mamy postanawiają poznać się nieco lepiej w trakcie wspólnej kolacji. Początkowo niechętne, ostatecznie zostawiają dzieci pod opieką partnerów i wyruszają na z pozoru niewinne spotkanie. Na miejscu obawy szybko ustępują miejsca szczerym rozmowom i zabawie na całego. Tempo akcji i bicie serc przyspieszy do zawrotnej prędkości, gdy w jednym z barów poznają bezlitośnie przystojnego barmana o imieniu Luke (Adam Levine). Wkrótce okaże się, że na taki wieczór każda z nich czekała całe życie. opis dystrybutora

Gatunek
Komedia

Szczegóły

Premiera
2017-08-18 (kino), 2017-01-27 (świat)
Dystrybutor
Kino Świat
Wytwórnia
Gettin' Rad Productions
June Pictures
Voltage Pictures
Kraj produkcji
USA
Czas trwania
89 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 3 wiadomości

Recenzje

Alethea Jones nakręciła kino antydepresyjne, miligramową tabletkę szczęścia na poradzenie sobie z problemami dzieci i męża. Wszystko z uśmiechem na ustach, ale bez głośnego parskania śmiechem. 6
  • 2017-08-25
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Mamuśki mają wychodne to bardzo strawna i bardzo kobieca komedia dla starszych dam. Clue nie wywodzi się tu z – bądź co bądź trafnego – dowcipu sytuacyjnego, lecz przyjemnej analizy życia rodzinnego. Alethea Jones nakręciła kino antydepresyjne, miligramową tabletkę szczęścia na poradzenie sobie z problemami dzieci i męża. Działa jeszcze lepiej zagryziona pop-cornem i podlana coca-colą – w obecności drugiej osoby. Wszystko z uśmiechem na ustach, ale bez głośnego parskania śmiechem.

Choć Mamuśki mają wychodne to typ komedii o wielkiej imprezie a la Ostra noc, Projekt X czy Firmowa Gwiazdka, to nie zobaczymy w niej hucznych toastów i ogrodowego krasnala wypełnionego tabletkami ectasy. W porównaniu ze wspomnianymi tytułami, spotkanie czterdziestoletnich pań jawi się jako emerycka prywatka dla spokoju ducha i uregulowania myśli. To dobrze – dzięki temu ciężar filmu przeniesiony zostaje na faktyczne odczucia bohaterek, a nie ich okołoalkoholowe ekscesy.

Nie kocha Cię mąż? Z dziećmi masz problem? - pogadaj o tym z kumpelą. Mamuśki mają wychodne to kwintesencja kobiecego kina, w którym każdy frasujący aspekt życia udaje się rozwiązać za pomocą dobrego wina, przyjacielskiej rozmowy i przyjmnego-lecz-nie-zamulającego jointa, palonego w toalecie restauracji (kryzys wieku średniego wyłożony jak na tacy). Twórczyni nie stara się tu stworzyć najbardziej szalonej wizji piątkowego wypadu na miasto. Zamiast tego pozwala wysłowić się swoim bohaterom – opowiedzieć o życiu i rodzinie, okiełzać wewnętrzne demony. Ciężko znaleźć wśród tegorocznych premier inną komedię z tak sympatycznymi i prawdziwymi protagonistkami.

Damski słowotok prowadzi od dzieci, poprzez seks, na tematach praktycznych skończywszy. Dialogi sprawdzają się tym bardziej, gdyż napisała je kobieta, Julie Rudd. Przyjemny dystans do damskich pogawędek zyskuje tym bardziej, gdy jako lustrzane odbicie przywołany zostaje męski wieczór zaradnego i nieporadnego, spędzany z gromadką dzieci. Męska sztama i kobieca paczka potrzebuje czasem chwili przestoju i rozmowy, by później i on i ona mogli powrócić do swoich domów bez bagażu wzajemnych pretensji.

Niestety, jak na film reklamowany jako komedia, zbyt mało tu momentów do parskania śmiechem. Jest przyjemnie, zabawnie i inteligentnie, jednak Mamuśkom o wiele bliżej do lekkiego dramatu, niż kina gatunkowego spod znaku Kac Vegas. Gdy twórczyni stara się na szybko wpleść w film typowy, komediowy gag, widz otrzymuje scenę rzucania brudną pieluchą w twarz mamy – pani Jones, obeszłoby się bez tego.

Bohaterki Mamusiek są tak szalone, na ile pozwala im metryka. Wraz z wiekiem stają się zresztą mądrzejsze niż nastolatki z American Pie, czy innych komedii o pijanych dzieciakach z jointem za uchem. Czasem lepiej wysłuchać Mamusiek, niż brać udział w wulgarnej i żenującej Ostrej nocy, szczególnie, gdy na przyjęcie zapląta się niechciana Agentka specjalnej troski.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą