American Horror Story: Noc wyborów 7x1 2017

American Horror Story: Election Night

  • 50m.

Obsada

Uzupełnij obsadę dla tego filmu

Fabuła

Dodaj pierwszy opis

Szczegóły

Czas trwania
50 minut

Recenzje

W globalnym kinie istnieje termin „thriller polityczny” - 7. sezon American Horror Story to groteskowy „horror polityczny”. 5
  • 2017-09-10
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

7. sezon American Horror Story głośno mówi to, co większość hollywoodzkich twórców myśli na temat wyniku wyborów w Stanach Zjednoczonych A.D. 2016. Kult to twór bardzo antyTrumpowy, w którym socjopatyczna prawica rzuca się do gardła ortodoksyjnej lewicy. Naturalnie, wszystko podane zostaje w ultra przejaskrawionej formie, do której przystosowały nas wcześniejsze odsłony serialu.

Jedni widzą martwych ludzi, inni mordercze clowny. Głowna bohaterka Kultu, jak na franczyzę AHS przystało grana przez Sarah Paulson, zalicza się do tej drugiej kategorii. Groza eksponowana w serialu zawsze stąpała po cienkiej granicy między kiczem a przyjemnym pastiszem, i nie raz już twórcy wkroczyli na oba terytoria (niekiedy bardzo niefortunnie, by przypomnieć chybiony sezon Hotel). Ekranowa ekstrema roznoszona poprzez potworne clowny definitywnie po krainie kiczu stąpa. Nie pomoże najczerwieńsza krew ani dosadne gore – choć twórcy dwoją się i troją w nadaniu poszczególnym scenom odpowiedniego nastroju grozy, nie działa on zupełnie. Widzom od razu przypominają się bliźniaczo podobne sceny z parodii Mordercze klowny z kosmosu.

W globalnym kinie istnieje termin „thriller polityczny” - 7. sezon American Horror Story to groteskowy „horror polityczny”. Twórcy na każdym kroku starają się ośmieszyć obecnego prezydenta USA, parodiując jego ideologię, wpisując go w stereotyp socjopaty. Trumpofobia prowadzi w Kulcie do momentu kulminacyjnego, w którym główna bohaterka stwierdza, że dzień elekcji był najpotworniejszym wydarzeniem w historii Stanów od czasów zamachu na WTC.

Jakiekolwiek poglądy polityczne widz posiada, trudno nie stwierdzić, że krytyka obecnego rządu Ameryki jest nazbyt pretensjonalna i dosadna. AHS od zawsze stąpał po lewej stronie. Także w Kulcie motyw LGBT atakuje nas niemal w pierwszej scenie, zaraz po archiwalnych nagraniach Trumpa, ośmieszającego się w trakcie kampanii wyborczej. "Poprzedni prezydent był lepszy" – mówi protagonistka, ostatecznie podkreślając poglądy polityczne twórcy. Trzeba aż tak agresywnie i łopatologicznie?

American Horror Story w pierwszym odcinku swojego najnowszego sezonu daje widzom to, czego oczekiwali wszyscy fani poprzednich epizodów. Gloryfikacja zbrodni odbywa się tutaj w przesadnie krwawy sposób, a całość jest skrajnie przeestetyzowana, tak aby dobrze to wyglądało na tumblrowy "wallu". Twórcy nie bawią się w półśrodki – gdy postać jest psychopatyczna, musi sobie usmarować twarz mazią z serowych chrupek. Tak, żeby widz nie miał złudzeń, co do jej zdrowia psychicznego.

Jeśli jesteś fanem amerykańskich historii grozy emitowanych przez Fox, ich 7. sezon z pewnością przykuje twoją uwagę. Czeka też na ciebie kilka przyjemnych odwołań do poprzednich odcinków, z powrotem pewnego mordercy na czele. Dla tych, którzy liczyli na House of Cards w nieco krwawszej estetyce – nic z tych rzeczy.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą