- 1870-08-24
- Boston, Massachusetts, USA
Charles Sellon, urodzony 24 sierpnia 1870 roku w Salem w stanie Massachusetts, był jednym z najbardziej charakterystycznych i zapracowanych aktorów drugoplanowych wczesnego Hollywood. Jego szczupła sylwetka, surowy wyraz twarzy oraz umiejętność błyskawicznego przechodzenia od ról komediowych do dramatycznych sprawiły, że stał się niezastąpionym elementem obsadowym w ponad stu produkcjach. Dzięki specyficznej, „pomarszczonej” mimice, Sellon już jako pięćdziesięciolatek z wielkim powodzeniem wcielał się w role osiemdziesięcioletnich staruszków, co czyniło go niezwykle użytecznym dla charakteryzatorów i reżyserów.
Swoją artystyczną drogę rozpoczął w latach 90. XIX wieku, przez dekady szlifując warsztat w wymagającym repertuarze teatrów objazdowych i wodewilowych. Choć jego kariera w Hollywood nabrała ogromnego tempa w 1923 roku po występie w „The Bad Man”, Sellon zadebiutował przed kamerą znacznie wcześniej, bo już w 1916 roku (m.in. w filmie „The Soul of a Child”). W epoce kina niemego wystąpił w takich tytułach jak „The Girl Habit” (1924) czy „Happiness Ahead” (1928), budując wizerunek aktora, który potrafi nadać wyrazisty rys nawet najmniejszemu epizodowi.
Prawdziwy rozkwit jego popularności nastąpił wraz z nadejściem ery dźwiękowej, która idealnie współgrała z jego charakterystyczną dykcją. Najbardziej ikoniczną rolą Sellona pozostaje postać niewidomego pana Muckle w komedii W.C. Fieldsa „It's a Gift” (1934). Scena, w której z flegmatycznym uporem niszczy on spokój sklepu głównego bohatera, przeszła do historii kina jako majstersztyk komediowego timingu. Sellon z powodzeniem odnajdywał się jednak w różnych gatunkach, występując w głośnym filmie „Bulldog Drummond” (1929) jako John Travers, dramacie „Bright Eyes” (1934) u boku Shirley Temple oraz w horrorze „The Monster Walks” (1932).
Prywatnie Charles Sellon był człowiekiem niezwykle cenionym w środowisku za swoją lojalność i bezpretensjonalność. Od 1896 roku był żonaty z Florence E. Willis, z którą tworzył zgodny związek przez ponad czterdzieści lat. Ich syn, Robert Sellon, również próbował swoich sił w branży filmowej. Charles uchodził za profesjonalistę „starej daty”, dla którego szacunek do tekstu i dyscyplina pracy były świętością, co budziło podziw u młodszych kolegów z planu, mimo jego postępujących problemów zdrowotnych pod koniec życia.
Charles Sellon zmarł 26 czerwca 1937 roku w La Crescenta w Kalifornii w wieku 66 lat. Pozostał w pamięci jako aktor, który potrafił ukraść scenę największym gwiazdom, nie wychodząc przy tym z cienia swojej roli. Jego biografia to hołd dla rzemiosła aktora charakterystycznego, którego twarz i gesty stały się nieodłączną częścią tkanki wizualnej Złotej Ery Hollywood, udowadniając, że w kinie każda rola może stać się niezapomniana dzięki autentycznemu talentowi.