- 1884-10-11
- Hamburg, Rzesza Niemiecka
Sig Ruman urodził się 11 października 1884 roku w Hamburgu w Cesarstwie Niemieckim jako Siegfried Albon Rumann.
Karierę artystyczną rozpoczął w Europie jako muzyk – był wykształconym wiolonczelistą, a jego muzyczna precyzja i wyczucie rytmu miały później ogromny wpływ na jego styl aktorski, zwłaszcza komediowy timing. Po emigracji do Stanów Zjednoczonych związał się ze sceną teatralną i estradową, zdobywając doświadczenie, które pozwoliło mu odnaleźć się w nowym medium, jakim było kino dźwiękowe.
Na ekranie zadebiutował stosunkowo późno, bo dopiero w 1929 roku w filmie „The Royal Box”, mając już 45 lat. Był aktorem w pełni ukształtowanym przez teatr i muzykę, a jego kariera rozkwitła wraz z nadejściem kina dźwiękowego, które idealnie wykorzystywało jego wyrazisty głos i charakterystyczny akcent. W krótkim czasie stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów epizodycznych Hollywood, a jego dorobek obejmuje ponad 240 produkcji, co czyni go jednym z najpracowitszych aktorów charakterystycznych w historii kina.
Specjalizował się w rolach przerysowanych, autorytarnych postaci – oficerów, dyplomatów, profesorów i urzędników – najczęściej o niemieckim pochodzeniu. Ruman stał się niekwestionowanym mistrzem ról nadętych pompatycznością autorytetów, których godność systematycznie rozpadała się pod wpływem komediowego chaosu. Jego aktorstwo opierało się na idealnym kontraście między śmiertelną powagą a absurdem sytuacji.
Największą popularność przyniosła mu współpraca z braćmi Marx, z którymi wystąpił m.in. w „A Night at the Opera” (1935) oraz „A Day at the Races” (1937). Jego ekranowe „cierpienia” w starciach z Groucho i jego braćmi należą do klasyki kina komediowego, a prywatnie pozostawali bliskimi przyjaciółmi – sam Groucho Marx uważał Rumana za jednego z najzabawniejszych ludzi w branży.
Równie istotnym elementem jego kariery była współpraca z Ernstem Lubitschem. W filmie „To Be or Not to Be” (1942) stworzył jedną ze swoich najwybitniejszych ról jako pułkownik Ehrhardt – postać balansującą między grozą a groteską, uznawaną za jedno z najważniejszych osiągnięć w jego dorobku. W późniejszych latach zapisał się również w pamięci widzów rolą sierżanta Schultza w „Stalag 17” (1953) Billy’ego Wildera, potwierdzając swój talent do łączenia komizmu z powagą.
Pozostał aktywny zawodowo niemal do końca życia, regularnie pojawiając się w filmach i produkcjach telewizyjnych.
Sig Ruman zmarł 14 lutego 1967 roku w Julian w stanie Kalifornia na skutek ataku serca.
Pozostaje jednym z najwybitniejszych aktorów charakterystycznych klasycznego Hollywood – mistrzem komediowego kontrastu, którego role, szczególnie u braci Marx i Ernsta Lubitscha, na trwałe wpisały się w historię kina.