Niby proste jak drut przesłanie, ale ogląda się to z rosnącym niedowierzaniem, że ktoś z bombastycznej i przygodowej symulacji doświadczeń z pola walki potrafił wydobyć tyle autentyzmu, a jednocześnie był zdolny nadać jej formę druzgocącego, antywojennego poematu o prawie do życia.
przeczytaj recenzję