Chociaż nie jest to bardzo wyrafinowane, wielowymiarowe i głębokie kino, w jego prostocie jest coś ujmującego i szczerego, co przekonuje widzów - w czasie przedpremierowego seansu na festiwalu Cinergia w Łodzi publiczność nie tylko reagowała serdecznym śmiechem, ale potem jeszcze zasypała reżysera i głównego aktora pytaniami o Włochy, wino i literacki pierwowzór.
przeczytaj recenzję