Ma być szybko, kolorowo, efektownie i atrakcyjnie wizualnie. Jakąkolwiek refleksję, spychając na drugi, a może nawet jeszcze dalszy plan.
przeczytaj recenzję
Nie mam wątpliwości, jakie oczekiwania wobec katolicyzmu mają twórcy filmu. Nie zgadzam się w pełni z nimi, co nie znaczy, że „Konklawe” nie dał mi dobrej rozrywki.
przeczytaj recenzję
"Under the skin" to ponury obraz świata. Wygrywają ci, którzy wszystko przetrzymają, mają w sobie dostatecznie wiele agresji, determinacji, dyscypliny. Przemoc jest zwycięstwem.
przeczytaj recenzję
Mam mieszane odczucia. Przy całej sympatii ten [film] niestety wpisuje się w opinię, że kino superbohaterskie przeżywa twórczy, widoczny kryzys. Coś się zacięło i nie może się odblokować.
przeczytaj recenzję
Nowość Netfliksa można zaliczyć do filmowego "guility pleasure" i wydaje mi się, że przed seansem lepiej porzucić wszelkie oczekiwania i dać się ponieść fabule, by czerpać jak najwięcej rozrywki.
przeczytaj recenzję
Dla kogo powstał „Wybraniec”? Nie mam pojęcia. Zwolennicy 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych raczej nie zmienią po nim swojego zdania na jego temat. Z kolei przeciwnicy chyba nie chcą go oglądać.
przeczytaj recenzję
Lepiej czegoś nie dopowiedzieć niż powiedzieć o jedno słowo za dużo. A Hvistendahl w moim poczuciu właśnie to zrobiła, przez co jej przejmujący, w gruncie rzeczy, film stracił nieco na sile.
przeczytaj recenzję