Najnowszą część "Igrzysk śmierci: Ballady ptaków i węży" bardzo dobrze się ogląda, nie żeruje ona na tanich emocjach, momentami przeraża, ale też potrafi odpowiedni dawkować adrenalinę.
przeczytaj recenzję
Oto mamy paradoks — zły film, który mi się podobał. Nie dlatego, że był tak nieudany, że aż zabawny. Autentycznie kibicowałem bohaterom, przeżywałem ich radości i smutki, śmiałem się z dowcipów.
przeczytaj recenzję
Te filmy stają się hermetyczne, a tym samym przeznaczone coraz bardziej dla fanów. Nie wróży to dobrze na przyszłość, bo ile można odcinać kupony od wcześniejszych sukcesów.
przeczytaj recenzję
Wyszło bardzo lekko, binarnie i z perwersją. Lepiej sięgnąć po australijski oryginał „To właśnie seks” ujawniający zarówno fetysze, jak i konsekwencje, jakie niesie ze sobą dzielenie się nimi.
przeczytaj recenzję
W tym gawędziarstwie i niedopowiedzianym wątku rodzinnym gubi się to, co w karierze Stallone'a najciekawsze — jej niezrealizowany potencjał.
przeczytaj recenzję
Urok filmu polega na tym, że młodzieńczość typologii wspomnień została zderzona z urokiem bohaterów. A przy tym ma się poczucie, że nie wszystko jest polukrowane jak w większości tego typu produkcji.
przeczytaj recenzję
„Siostrzeństwo…” jest filmem autoterapeutycznym, mówi o sztuce uważnego słuchania. Reżyserka przenosi to doświadczenie do ciemnej sali kinowej, gdzie każdy może doświadczyć siostrzeństwa.
przeczytaj recenzję