Na twoim miejscu —
Myślę, że z dużym prawdopodobieństwem mogę zaryzykować tezę, że idąc do kina w poszukiwaniu niegłupiej rozrywki, „Na twoim miejscu” sprawi, że się nie zawiedziecie.
przeczytaj recenzję
Bielmo —
Nie da się oderwać wzroku od Harry'ego Mellinga. Jest coś w jego mimice twarzy i gestykulacji, co czyni występ na ekranie barwnym i fascynującym.
przeczytaj recenzję
Gra fortuny —
Guy Ritchie robi to, co umie najlepiej. Daje nam kumpelską komedię sensacyjną z aroganckim Jasonem Stathamem łamiącym szczęki i rzucającym maczystowskimi, ale pełnymi autoironii ripostami.
przeczytaj recenzję
Noc w przedszkolu —
Film jest projektem ciekawym, niepozbawionym wad, ale ciekawym, chwilami dowcipnym („z kogo się śmiejecie?”), chwilami błyskotliwym, w większości dobrze obsadzonym i zagranym. Tyle że nieprawdziwym.
przeczytaj recenzję
Biały szum —
Baumbach mógł zrobić wszystko w tym filmie – i zrobił. Zaczynając od wymieszania gatunków i form, kończąc na pozornie nielogicznych czynach bohaterów.
przeczytaj recenzję
Duchy Inisherin —
Ten film jest jak jedna z irlandzkich legend i przypowieści, przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Definiuje mentalność wiecznych tułaczy z katolickiego kraju lepiej niż tysiącstronicowe elaboraty.
przeczytaj recenzję
Liczba doskonała —
Ascetyzm tego filmu paradoksalnie staje się atutem. To jest kino trudnych pytań, to jest kino (jeszcze trudniejszych) odpowiedzi.
przeczytaj recenzję