Martwe zło: Przebudzenie —
Film Lee Cronina to spełnienie marzeń wszystkich tych, którzy z utęsknieniem czekali na powrót marki do wielkiej kinowej formy: jest upiorny, szalony i pozostawiający odbiorcę przeładowanego audiowizualnymi bodźcami w najlepszy możliwy sposób.
przeczytaj recenzję
Dzika noc —
Film Wirkoli nie traktuje siebie zbyt poważnie i tego samego wymaga od widza – jeśli ten zatem będzie w stanie wyłączyć myślenie i da się porwać akcji, pewnikiem będzie się co najmniej dobrze bawił.
przeczytaj recenzję
Bullet Train —
"Bullet Train" nie odmieni niczyjego życia, ani nie będzie figurował w zestawieniach najbardziej spójnych filmów roku – ale swoją robotę wykonuje tak jak powinien.
przeczytaj recenzję
Niewiniątka —
Zamiast efekciarstwa, stawia na jakość historii i intrygujący przekaz, w miejsce szafowania bon motami o problemach dorastania, pozwala po prostu wejść w samo epicentrum kruchego świata dziecka.
przeczytaj recenzję
Jurassic World: Dominion —
"Park Jurajski" najzwyczajniej w świecie rozmienił się na drobne – i jeśli ze względu na sentyment nie chcielibyśmy by zakończył swój żywot, najwyższy czas dlań na dłuższy odpoczynek.
przeczytaj recenzję
Smutek —
Szkoda jedynie, że poza ładunkiem wnętrzności i posoki, trudno tak po prawdzie w tajwańskiej produkcji dopatrywać się czegoś więcej – scenariusz odtwarza najprostszy z możliwych schemat.
przeczytaj recenzję
Podpalaczka —
Trudno mówić tu o szczególnie wielkim rozczarowaniu, bo i przedpremierowe nadzieje nie były wysoce rozbuchane – ale mimo tego i tak mamy do czynienia z produkcją poniżej średniej.
przeczytaj recenzję
Nieskończona burza —
Film Małgorzaty Szumowskiej to więc niewątpliwie solidne kino survivalowe, które obok starcia z siłami natury, chce i potrafi przekazać widzowi ważką treść.
przeczytaj recenzję
Wiking —
W snuciu swej doskonale znanej wszystkim opowieści "Wiking" reżyser stawia przede wszystkim na dopracowaną do perfekcji formę.
przeczytaj recenzję