„Koń turyński” nie oszczędza widza, pozostawiając mu niewiele punktów zaczepienia, ale jednocześnie wciąga już od pierwszej, brawurowej sekwencji z pędzącym powozem, aż do gorzkiego końca.
przeczytaj recenzję
Wiele złej woli potrzeba, by nie dostrzec w „Kac Wawie” Łukasza Karwowskiego filmowej epopei miejskiej, silnie czerpiącej z poezji Charlesa Baudelaire’a.
przeczytaj recenzję
„Wyspa skazańców” to zastrzyk norweskiej surowości. To oparta na faktach historia pewnej wyspy, na której dzieją się rzeczy bulwersujące i kontrowersyjne. Świetnie podane skandynawskie kino.
przeczytaj recenzję
„Igrzyska” świetnie się ogląda, nie są łopatologiczne, nie żerują na tanich emocjach, sprawiają, że widz faktycznie kibicuje głównej parze, dawkują dobrze adrenalinę i, uwaga, uwaga – nie męczą.
przeczytaj recenzję
Można próbować odczytać „Portret o zmierzchu” jako manifest współczesnego feminizmu. W końcu pod filmem podpisały się dwie kobiety.
przeczytaj recenzję
Niezależnie od tego, czy Sean Durkin poradzi sobie w świecie X Muzy, pozytywne opinie krytyków na temat „Martha Marcy May Marlene” dziełem przypadku zdecydowanie nie są.
przeczytaj recenzję