Na zawsze Laurence —
Mam wrażenie, że bez większej kontroli nad własnym talentem, następne filmy reżysera mogą być już tylko kolejnymi częściami mdłej telenoweli „Na zawsze Dolan”.
przeczytaj recenzję
Klip —
„Klip” jest (posługując się nomenklaturą Adasia Miauczyńskiego) wyłącznie nudnawym zbiorem obrazków z życia tamtejszych „tępych dzid”.
przeczytaj recenzję
Dvoe —
W obsadzie „Dwóch” nie znajdziemy – poza Delągiem – znaczących nazwisk. Choć dla widowni rosyjskiej pojawiający się w tym filmie aktorzy nie są wcale anonimowi.
przeczytaj recenzję
Prometeusz —
„Prometeusz” nie pozostawia po seansie w niemym zachwycie, ale nie można powiedzieć, że Ridley Scott nakręcił zły film.
przeczytaj recenzję
Bestie z południowych krain —
Film uświadamia, że każdy ma prawo do swojego miejsca na ziemi, którego nie wolno zmieniać mu siłą, próbując uszczęśliwić go bez jego zgody.
przeczytaj recenzję
Rok tygrysa —
Przy całym szacunku dla zrodzonego z potrzeby chwili pomysłu na film, wydaje się, że z tak nośnego tematu można było wycisnąć znacznie więcej.
przeczytaj recenzję
Suchodoły —
Trudno mówić w przypadku filmowych „Suchodołów” o jakiejś linearnej fabule; to raczej zbiór realistycznych, ba! naturalistycznych, obrazów przedstawiających życie na wsi.
przeczytaj recenzję