Niestety, tak jak nie wystarczy przyjechać na wakacje do Europy, żeby ją zrozumieć, tak nie wystarczy obejrzeć kilku europejskich filmów, żeby stworzyć coś więcej niż ich powierzchowny pastisz.
przeczytaj recenzję
„Generał Nil” nie jest filmem idealnym. Ale i tak najlepszym nakręconym w III Rzeczypospolitej, który dotyczy najnowszej historii naszego kraju.
przeczytaj recenzję
Na szczęście udało się Soderberghowi uniknąć popadania w przesadę i ukazywania Che jako świętego. Jego postać intryguje i rzeczywiście może zafascynować, ale raczej trudno ją polubić.
przeczytaj recenzję
Film woła o pomstę do nieba: Cage gra zbolałą miną, odtwarzając swoje ulubione stany depresyjne, narracja jest porażająco łopatologiczna, scenografia, rekwizyty i muzyka do przesady ilustracyjne.
przeczytaj recenzję
Niedawno w jednym z wydań „Weekendowego magazynu filmowego” pani krytyk przekonywała, że nie istnieje coś takiego jak kino kobiece. Jeśli tak, to czym jest „Najlepsza pora roku” Swietłany Proskuriny?
przeczytaj recenzję
Technicznie nie ma żadnych przeszkód, by nakręcić dokumentalny film animowany, tylko czy to ma sens? Izraelski „Walc z Baszirem” pokazuje, że takie podejście ma sporo zalet.
przeczytaj recenzję
Od strony realizatorskiej – film wypadł nawet ciekawie, od fabularnej – koszmarnie. Niech by już lepiej ci muszkieterowie pozostali w zaświatach!
przeczytaj recenzję