Oryginalności w filmie Szynasiłowa zbyt wiele nie ma, ale za to przebija z niego miłość do twardego, męskiego kina, reprezentowanego przez takich mistrzów gatunku, jak Clint Eastwood czy Michael Mann.
przeczytaj recenzję
Ostatni film tadżyckiego reżysera Kamila Jarmatowa „Odległe bliskie lata”, będący kolejnym w jego bogatym dorobku easternem historyczno-rewolucyjnym, nie okazał się arcydziełem.
przeczytaj recenzję
„Upadek Czarnego Konsula” to udane zwieńczenie uzbeckiej trylogii historyczno-rewolucyjnej Kamila Jarmatowa, której poprzednimi częściami były filmy „Burza nad Azją” i „Jeźdźcy rewolucji”.
przeczytaj recenzję
Dzieje się w „Jeźdźcach rewolucji” sporo. Może nawet odrobinę za dużo. Czasami przydałaby się chwila wytchnienia, nieco poetyckiej refleksji.
przeczytaj recenzję
"Burza nad Azją" to oczywiście dzieło propagandowe, ale po zerwaniu warstwy politycznej, okazuje się, że film to całkiem niezłe kino wojenno-sensacyjno-przygodowe, ubrane w kostium easternu
przeczytaj recenzję
Są w filmie Chymycza dwa momenty zwrotne, które mogłyby wybić się ponad przeciętność, ale zostały przez reżysera kompletnie zaprzepaszczone.
przeczytaj recenzję
Film jest uniwersalną opowieścią o niedostosowaniu do życia, o ucieczce przed stabilnością, która kojarzy się bohaterom z wewnętrznym zniewoleniem.
przeczytaj recenzję