Odległe bliskie lata —
Ostatni film tadżyckiego reżysera Kamila Jarmatowa „Odległe bliskie lata”, będący kolejnym w jego bogatym dorobku easternem historyczno-rewolucyjnym, nie okazał się arcydziełem.
przeczytaj recenzję
Upadek Czarnego Konsula —
„Upadek Czarnego Konsula” to udane zwieńczenie uzbeckiej trylogii historyczno-rewolucyjnej Kamila Jarmatowa, której poprzednimi częściami były filmy „Burza nad Azją” i „Jeźdźcy rewolucji”.
przeczytaj recenzję
Jeźdźcy rewolucji —
Dzieje się w „Jeźdźcach rewolucji” sporo. Może nawet odrobinę za dużo. Czasami przydałaby się chwila wytchnienia, nieco poetyckiej refleksji.
przeczytaj recenzję
Burza nad Azją —
"Burza nad Azją" to oczywiście dzieło propagandowe, ale po zerwaniu warstwy politycznej, okazuje się, że film to całkiem niezłe kino wojenno-sensacyjno-przygodowe, ubrane w kostium easternu
przeczytaj recenzję
Królestwo mieczy —
Są w filmie Chymycza dwa momenty zwrotne, które mogłyby wybić się ponad przeciętność, ale zostały przez reżysera kompletnie zaprzepaszczone.
przeczytaj recenzję
Ludzie, których znamy —
Film jest uniwersalną opowieścią o niedostosowaniu do życia, o ucieczce przed stabilnością, która kojarzy się bohaterom z wewnętrznym zniewoleniem.
przeczytaj recenzję
Jednego życia za mało —
Jednym z mniej udanych tekstów jego autorstwa jest dramat społeczny (z wątkiem easternowym) „Jednego życia za mało”.
przeczytaj recenzję