Buzz Astral —
Zróbmy film, żeby sprzedać kilka modeli zabawek. Ale dołóżmy do niego jakieś fobie, obsesje i niepewności siebie, żeby było bardziej głęboko.
przeczytaj recenzję
Biały statek —
Reżyser Bołotbek Szamszyjew zachwycił się na dobre prozą Czingiza Ajtmatowa. Najpierw z myślą o „małym ekranie” nakręcił melodramat „Echo miłości”, a rok później sięgnął po powieść "Biały statek”.
przeczytaj recenzję
Biegnąc w stronę nieba —
Filmy o dzieciach nie zawsze muszą być wesołymi i beztroskimi „przygodówkami”, bo nie wszystkie dzieci mają takie właśnie życie. Jak bolesna może być rzeczywistość, przekonuje się bohater tego filmu.
przeczytaj recenzję
Echo miłości —
Bołotbek Szamszyjew był artystą, który najczęściej wracał do twórczości Ajtmatowa. Jako aktor (w swym jedynym występie przed kamerą w tej roli) i jako reżyser (aż czterokrotnie w latach 1974-1988).
przeczytaj recenzję
Staniczek —
Co jest atutem „Staniczka” (brrr!)? Na pewno mieniące się barwami zdjęcia niemieckiego operatora Felixa Leiberga (i egzotyczne widoki azerskich gór).
przeczytaj recenzję
Żołnierzyk —
Eldor Urazbajew to kolejny popularny w Związku Radzieckim reżyser filmowy, który profesjonalną karierę zaczął od ekranizacji prozy Czingiza Ajtmatowa.
przeczytaj recenzję
Ofiara dla burzy —
W „Ofierze dla burzy” – ostatniej części kryminalnej trylogii Dolores Redondo – inspektor Amaia Salazar rozwiązuje wszystkie (a przynajmniej tak się wydaje) mroczne tajemnice swojej rodziny.
przeczytaj recenzję
Świadectwo kości —
Brrr, trzeba przyznać, że przy „Świadectwie kości” poprzednia część trylogii prezentuje się jak optymistyczna opowieść dla pensjonarek.
przeczytaj recenzję