Dusza i ciało —
Z jednej strony niecodzienny, zaskakujący i kompletnie zbijający z tropu koncept, z drugiej do granic ekwilibrystyczna żonglerka gatunkami.
przeczytaj recenzję
Pasażer —
Scenariusz Pasażera to pulpa w najgorszym tego słowa znaczeniu, z kanciastymi, wartymi obśmiania i najgorszego hejtu dialogami odzierającymi fabułę z najważniejszej składowej każdego szanującego się thrillera, sensacyjniaka czy kryminału, a mianowicie – cienia wątpliwości.
przeczytaj recenzję
Pewnego razu w listopadzie —
Można oczywiście narzekać na schematyzm w kreśleniu sylwetek centralnych postaci, zbyt dużą ilość wątków pobocznych, jak również bohaterów drugiego planu, potraktowanych przez twórców zupełnie instrumentalnie.
przeczytaj recenzję
Piła: Dziedzictwo —
Nie grzeszy oryginalnością względem filmowych poprzedników, jest wtórna, nudna i tak samo potrzebna człowiekowi jak nocny koszmar.
przeczytaj recenzję
Fantastyczna kobieta —
U Lelio wszystko to, co odstaje od normy, jest za duże albo za małe, niewystarczające lub nadmierne, piękne bądź odrażające.
przeczytaj recenzję
Linia życia —
Pozszywane z gatunkowych łat monstrum doktora Frankensteina, obudowane papierowo-stereotypowymi postaciami, powielające najbardziej oklepane motywy i schematy kina grozy, z całą gamą przeinaczeń i kawalkadą obowiązkowych jumpscare'ów.
przeczytaj recenzję
Ptaki śpiewają w Kigali —
Twórcy rezygnują z dokumentalnej rekonstrukcji, jak również epatowania eksploatacją, skupiając się na wolno opadającej zasłonie bitewnego kurzu, czasu żałoby i refleksji, odchorowywania traum ludobójstwa, finalnie – próby wybaczenia.
przeczytaj recenzję
The Square —
The Square toczy z widzem spór o granice tolerancji, empatii i humanizmu, gdzie tytułowy „kwadrat” należy postrzegać nie jako wzniosłe idee stojące za instalacją muzeum sztuki nowoczesnej, wykoncypowane przez artystę i sprzedane przez sztab viralowych PR-owców
przeczytaj recenzję
To —
To to bezpretensjonalne kino gatunkowe utrzymane w komediowo-dramatycznej konwencji, podane z czuciem i szacunkiem dla prozy Kinga. Czekam na więcej...
przeczytaj recenzję