Pewnego razu w listopadzie 2017

Marek (Grzegorz Palkowski) właśnie rozpoczyna studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim. Ma piękną i odwzajemniającą jego uczucie dziewczynę, Olę (Alina Szewczyk). Zaś na co dzień troskliwie opiekuje się matką (Agata Kulesza), z którą mieszka w przedwojennej kamienicy. Kiedy w wyniku eksmisji rodzina traci dach nad głową,… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

W Kinie

Cinema City Plaza, Toruń, 16:00 repertuar i rezerwacje biletów

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 13 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Agata Kulesza
jako Matka
Grzegorz Palkowski
jako Mareczek
Edward Hogg
jako Miki
Jacek Borusiński
jako Klucznik
Damian Ul
jako Krzysiu
Alina Szewczyk
jako Ola
Elżbieta Nagel
jako Julia
Bartłomiej Gudejko
jako Franklin
Łukasz Wójcicki
jako Żołnierz
Rafał Guźniczak
jako Ronald
Krzysztof Kiersznowski
jako Zdzisław

Fabuła

Marek (Grzegorz Palkowski) właśnie rozpoczyna studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim. Ma piękną i odwzajemniającą jego uczucie dziewczynę, Olę (Alina Szewczyk). Zaś na co dzień troskliwie opiekuje się matką (Agata Kulesza), z którą mieszka w przedwojennej kamienicy. Kiedy w wyniku eksmisji rodzina traci dach nad głową, rozpoczyna się wyczerpująca tułaczka po Warszawie – między jedną noclegownią a drugą. W końcu Markowi udaje się wynegocjować miejsce w skłocie w centrum miasta. Szczęście bohaterów nie trwa długo, bo w stolicy właśnie rozpoczyna się manifestacja niepodległościowa. Do budynku, w którym znaleźli schronienie, próbuje wedrzeć się grupa agresywnych chuliganów. Wydarzenia, jakie rozegrają się w murach skłotu, odcisną niemożliwe do zatarcia piętno na życiu wszystkich bohaterów. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat

Szczegóły

Premiera
2017-11-03 (kino), 2017-10-13 (świat)
Dystrybutor
Kino Świat
Wytwórnia
Zjednoczenie Artystów i Rzemieślników
Film and Music Entertainment Limited (współpraca produkcyjna)
Canal+ Polska (koprodukcja) zobacz więcej
Kraj produkcji
Polska
Inne tytuły
Once Upon a Time in November (tytuł międzynarodowy)
Czas trwania
92 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 6 wiadomości

Recenzje

Jakimowski znowu blisko ludzi odseparowanych przez społeczeństwo, zaangażowany jak Ken Loach - cierpkie rzeczy opowiada subtelnie przez dłuższy czas. 7

Andrzej Jakimowski przez wielu kojarzony jest automatycznie z realizmem magicznym, ale też zawsze towarzyszy ludziom zignorowanym, odszczepionym od społeczności dobrowolnie lub na siłę, walczącym o coś i podąża za nimi ramię w ramię. Robi to zawsze bez awanturowania się i tak też jest w Pewnego razu w listopadzie. Poszukuje lepszego świata i ludzi, razem z bohaterką. W pewnym momencie trochę rozbiega się w kierunku narracji, która spłyca historię i sposób snucia opowieści. Jednak przez większość filmu to zachwycająco wstrzemięźliwa, ale poruszająca historia bojkotowania przyjętych przez większość norm.

Historia opowiada o Marku, który wraz z matką tuła się po różnych miejscach, z powodu odebrania im przez bezduszne państwo mieszkania. Bez hałasu powoli odkrywane są przed nami fakty. Jego mama była nauczycielką, a Marek jest ambitnym studentem, który wkłada wiele wysiłku by pomóc matce w znalezieniu zakwaterowaniu, sam sypiając w garażu u ojca swojej dziewczyny i pracując ile tylko może. Sytuacje utrudnia Koleś – pies – który nie jest tolerowany przez większość przytułków, a squat jest na razie zapełniony. Widzimy między słowami ile doświadczyła ich rodzina oraz w jakiej sytuacji się znalazła. Nie jest to też o marginesie społecznym, jak się domyślamy z delikatnego odsłaniania przeszłości w trakcie filmu, a ludziach, których system otoczył nie pozostawiając drogi ucieczki. Nie ma tutaj otwartego ognia – żadnego głośnego dramatu. Dlatego budzi to doskonale wewnętrzną niezgodę w widzu i angażuje totalnie w historię.

Agata Kulesza u Jakimowskiego jest trochę, jak bohater najnowszego filmu Jana Jakuba Kolskiego, Las 4 rano. Znajduje serdeczność i otwartość, pomoc u ludzi, wyautowanych przez wypolerowany świat, ich wartości nie pokrywają się wzajemnie, a jej towarzyszem jest pies. Później wraca do squatu razem z Kolesiem, akurat w napiętej sytuacji, gdyż zbliża się święto zdominowane obecnie przez „narodowców”, którzy traktują mieszkających w tym budynku ludzi jako żerujących biedaków, uwierających pięknej, pełnej dobrobytu Polsce. A Jakimowski przykłada lupę i bardzo szczerze pokazuje, z dużym humanizmem to środowisko, ale bez żadnych nadmiernych pieśni pochwalnych w ich stronę – raczej z szacunkiem dla wartości jakimi się kierują. W naszej bohaterce jest dużo wdzięczności, nie złości, ale i poczucia bezsensu – bohaterka kafkowska. Jest to zaprezentowanie w piękny sposób silnej kobiety, ale po cichu, wytrwałej i spokojnej – co nie znaczy biernej, czy pogodzonej, raczej trochę zmęczonej niesprawiedliwością. Możemy domyślać się, że kiedy traciła mieszkanie, pracę, dostęp do pieniędzy, to swoje już wykrzyczała. Jednocześnie nie ma w tym żadnego reportażowego stylu (nie licząc pewnych niepasujących momentów do sposobu tkania historii przez reżysera), czy zabawy w „sprawę dla reportera”.

Pewnego razu w listopadzie jest słodko-gorzką historią w stylu społecznie zaangażowanego kina Kena Loacha, która czasami jest zbyt dosłowna i za dużo wylicza frustracji naszym robaczywym krajem. Odbiega od tej spójności i skupienia, które towarzyszy większej części trwania opowiadania. Jednak uroku, refleksji o przywiązaniu do domu (mieszkanie również jako bohater), a bardziej do swoich idei ponad wszystko, nikt filmowi nie odmówi. Pewnego razu… niestety dzieje się nie raz w Polsce, a cały czas…

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą