Dusza i ciało 2017

A Teströl és Lélekröl

Dwójka pracowników rzeźni odkrywa, że śnią ten sam sen. Postanawiają doprowadzić do jego realizacji.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 46 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Alexandra Borbély
jako Mária
Géza Morcsányi
jako Endre
Zoltán Schneider
jako Jenö
Ervin Nagy
jako Sanyi
Zsuzsa Járó
jako Zsuzsa
Tamás Jordán
jako Lekarz Márii
Réka Tenki
jako Klára
Júlia Nyakó
jako Rózsi
Itala Békés
jako Zsóka
Zsófi Bódi
jako Piroska
Pál Mácsai
jako Prowadzący dochodzenie
Annamária Fodor
jako Sprzedawczyni

Fabuła

Mária (Alexandra Borbély) zaczyna pracę jako kontroler jakości w rzeźni w Budapeszcie. Jest młodą dziewczyną, obdarzoną genialną pamięcią, skrytą i bardzo zamkniętą w sobie. Z rosnącą fascynacją obserwuje ją Endre (Morcsányi Géza), dyrektor finansowy firmy. Dwoje bohaterów łączy uczucie, którego nie potrafią wyrazić w świecie rzeczywistym. Uda im się to dopiero w snach, gdzie spotkają się pod postaciami łani i jelenia. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Romans

Szczegóły

Premiera
2018-01-26 (kino), 2017-02-10 (świat)
Dystrybutor
Aurora Films
Wytwórnia
Inforg-M&M Film Kft.
Kraj produkcji
Węgry
Inne tytuły
On Body and Soul (tytuł międzynarodowy)
Czas trwania
116 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 5 wiadomości

Recenzje

Dusza i ciało ma w sobie trud rzeczywistości, ale i ucieczkę od niej w sen, która i tak nie ułatwi bohaterom trudów relacji w świecie realnym ani ich potrzeby - i to wszystko jak współczesna baśń. 8

Współczesna baśń przemycająca niezbędną dla prawdomówności rzeczywistość, czy rzeczywistość, która po prostu zyskuje dodatkowy wymiar o nienaturalną sytuację? W Duszy i Ciele chodzi o jedno i o drugie, jak sam tytuł wskazuje. Jednak to duch jest na pierwszym miejscu i może wiele namieszać w cielesności świata bohaterów. To fascynująco zadane pytanie o znaczenie snu w naszym życiu przy okazji rozprawy o trudach budowania prawdziwej relacji.

Okoliczności i tło są mało sprzyjające, jak na love story. Akcja filmu rozgrywa się w rzeźni. Endre jest dyrektorem, Maria „lekko nieprzysiadalna”, nieciągnąca do integracji, została niedawno przyjęta jako kontrolerka mięsa. Nie ma nic fascynującego w ich pracy, co też odcedzone od uczuć kadry z budynku ich pracy nam pokazują. Jednak sceny z rzeźni intensywnie wizualnie kontrastują z tym, na czym soczewkę ustawia film – na relacji dwojga ludzi. A z drugiej strony się komunikują, bo czym innym, jak nie wybebeszaniem siebie, jest bliskość z drugim człowiekiem?

Dusza i ciało doskonale pokazuje trud początku nawiązywania relacji i zdobywania czyjegoś zaufania – izolowanie się to często tarcza ochronna, ale jednocześnie wypisanie się z szansy na szczęśliwe życie. Subtelnie, z wielką gracją, pokazane są tutaj niuanse zmiany każdego dnia w spojrzeniu na drugą osobę, bez dróg na skróty, czy taryfy ulgowej. Zbliżanie się do kogoś, to też zbliżanie się do siebie – a tego często boimy się najbardziej, bo nie wiadomo co tam napotkamy. Mamy dwie nowe postaci do poznania – siebie otwartego/otwartą i drugą osobą. Obydwoje nadzy.

Dusza i ciało to baśń z delikatnym korpusem w niedelikatnej przestrzeni, z realizmem magicznym jako olejem napędowym. Przez pewne zajście w rzeźni pojawia się psycholog i okazuje się, że Maria i Endre śnią ten sam sen. To dodaje czule kolejnego wymiaru historii, gdzie na początku porozumiewają się oni jako zwierzęta w podświadomości, a potem przekładają i zaczynają wierzyć w tę nieprzypadkowość w rzeczywistości. Niczym w filmie Alojzy, mamy do czynienia z ludźmi, których nie dziwią ich wzajemne dziwactwa i ta niecodzienność budowania kontaktu. Sen na być miejscem, gdzie bez wysiłku nawiążą kontakt i zbliżą się do siebie, zrealizują to, co w rzeczywistości wychodzi im miernie – jednak istotom czującym i żyjącym poza łóżkiem, to nie wystarcza.

Nie brakuje też w tym filmie poczucia humoru, ale jest on rozłożony umiejętnie, ciepło zaakcentowany, pasujący swoim ekscentryzmem do reszty historii, dąży by nie zamknąć trudnego filmu wyłącznie w dramatycznej tonacji. Jest dla rozładowania napięcia, ale nieumniejszenia magii. By urzeczywistnić niecodzienne, ale nie je nienaturalnie oswoić, by przestało wzbudzać w nas zachwyt. Tak, bo poetyka tego filmu i jego wykonanie jest uwodzicielskie i hipnotyzujące.

Dusza i ciało to film niecodzienny i zjawiskowy, gdzie sen jest oczywiście łatwiejszy od jawy, ale wcale nie musi być piękniejszy. To baśniowy apel o odwagę w życiu do doświadczania.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 2

i_darek1x 2018-03-10 5

W tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz … Kobieta "lekko"niezrównoważona ? Dziwaczne relacje dwojga ludzi … Film trochę przynudza ale nie jest zły ;)

Mrozikos667 2017-04-08 9

Ostatnie ujęcie powinno trwać 5 min., ale to i tak cudny miks skandynawskiej dziwaczności, komedii z USA i azjatyckiej czułości. Tyle że gadają po węgiersku.

Współtworzą