Zwierzę —
To nie jest typowy horror. Jeśli lubicie nieco bardziej ambitne, artystyczne filmy grozy, których bohaterowie nas realnie obchodzą, to „Zwierzę” polecamy zobaczyć.
przeczytaj recenzję
Martwych nie boli —
Produkcja pozwala wczuć się w obserwatora dziewiętnastowiecznych realiów stanowiących tło skomplikowanej i intrygującej historii.
przeczytaj recenzję
Uśmiechnij się 2 —
Cały wysiłek dającej z siebie wszystko Naomi Scott został tym samym przyćmiony fabularnym idiotyzmem, ale mimo średniej noty końcowej polecamy kiedyś ten horror zobaczyć.
przeczytaj recenzję
Błędny cień —
„Błędny cień” to nowy film akcji Timo Tjahjanto, który ponownie stara się zachwycić nas ekstremalnie brutalną i krwawą jatką, ubraną w efektowną choreografię i ciekawe ruchy kamery.
przeczytaj recenzję
Armand —
Film zaskakuje, wprowadza absurdalne motywy, które nie zawsze dają się w pełni zrozumieć. Zostajemy z niedosytem i niewyjaśnionymi zdarzeniami, choć w ramach zaspokojenia ciekawości dostajemy kod QR.
przeczytaj recenzję
Uległość —
Dostajemy przewidywalną historię i banalny morał o niebezpieczeństwie płynącym z rozwoju sztucznej inteligencji, która jest w stanie sama siebie przeprogramować i zastąpić prawdziwego człowieka.
przeczytaj recenzję
Dziki robot —
Nie grzeszy oryginalnym pomysłem, fabuła jest przewidywalna, jednak wszystko zostało zrealizowane z takim wyczuciem, zrozumieniem tematu i wielkim serduchem, że nie da się przejść obojętnie.
przeczytaj recenzję
Wrooklyn Zoo —
Tytuł, który może trafić do młodzieży, ale nie ma szans na nawiązanie do wcześniejszych, znacznie lepszych dzieł Skoniecznego. Wielka wpadka fabularnie, dramaturgicznie oraz stylistycznie.
przeczytaj recenzję
Joker: Folie à Deux —
To kolejny już bolesny przykład niepotrzebnej, szkodliwej dla pierwowzoru kontynuacji, która nigdy nie powinna powstać i chwilę po seansie mamy ochotę wymazać to coś z pamięci raz na zawsze.
przeczytaj recenzję