Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi —
Nie są to już te Gwiezdne wojny co kiedyś, ale nadal dobrze się je ogląda. Trafia do mnie humorystyczne deptanie świętości przez reżysera Riana Johnsona.
przeczytaj recenzję
Zabicie świętego jelenia —
Kolejna surrealistyczna podróż po onirycznym świecie Yorgosa Lanthimosa. Tym razem pozbawiona jednak pomysłu, który sprawiłby, że kupi się wszystko, co grecki reżyser chce sprzedać.
przeczytaj recenzję
Cudzoziemiec —
Zupełnie nie udało się połączyć poważnego political thrillera z kopanym kinem spod znaku Jackiego Chana. Wyszła niezamierzenie śmieszna hybryda, na którą szkoda czasu.
przeczytaj recenzję
Kamerzysta na Kubie —
Wzruszający film o Kubańczykach i o tym, jak zmieniało się ich życie wraz z politycznymi zawirowaniami, które stały się udziałem Kuby.
przeczytaj recenzję
Gorący pościg —
Fajtłapowata policjantka zostaje wydelegowana do eskorty ważnego świadka koronnego i jego żony. Wyrób buddy-moviepodobny.
przeczytaj recenzję
Miami Vice —
Policjanci z Miami powracają. Śmiertelnie poważni, nudno ubrani i pozbawieni poczucia humoru dostają się w szeregi groźnej grupy przestępczej.
przeczytaj recenzję