Obraz, który nie próbuje oszukiwać widza swym tytułem, oferując wyjątkowo realistyczny i brutalny wgląd w codzienność pracowników restauracji, którzy pogrążają się w coraz większym szaleństwie.
przeczytaj recenzję
Zasługuje na rozgłos – historia bazująca na faktach, znakomity odtwórca głównej roli i całkiem przyjemna dla oka realizacja. Jest intensywnie i całkiem obiecująco.
przeczytaj recenzję
Niby Marvel, ale jednak inny niż zwykle. Połączenie horroru z ogromnym uniwersum nie zawsze jest spójne, ale to dość oryginalna wizja, która trafiła w mój gust.
przeczytaj recenzję
Mała rzecz, a cieszy. Young adult plus tajemnica kryminalna to coś, co wystarczy na nudnawy wieczór z Netfliksem. A jeśli ktoś się potrafi utożsamić z główną bohaterką, to tylko oczko w górę.
przeczytaj recenzję
Nie jest najlepszą francuską komedią od lat, ale można z nią spędzić solidne 90 minut, jeśli tylko podejść do niej z dobrym nastrojem i przymknąć oko na niektóre problemy scenariusza.
przeczytaj recenzję
Efektowne ujęcia, klimatyczny świat i nastrojowa muzyka to nie wszystko, by produkcja na długo pozostała w pamięci, choć historia Hibikiego i Uty miała spory potencjał.
przeczytaj recenzję
Zaczął się bardzo pewnie i myślę, że będzie to kawał bardzo dobrej historii... Kiedy już się skończy. Świetni Ken Watanabe i Ansel Elgort trzymają uwagę widza bez problemu.
przeczytaj recenzję
Po „365 dni: Ten dzień” nie spodziewałam się więcej niż dostałam. Sceny seksu, przystojni odtwórcy głównych ról, słaba fabuła i sporo muzyki – teledyski można jednak pooglądać na innych stacjach.
przeczytaj recenzję