Superman i Lois —
Drugi sezon Superman i Lois to piętnaście odcinków spójnej tematycznie opowieści o tym jak ważna jest komunikacja. Piętnaście odcinków po czterdzieści-pięćdziesiąt minut to dużo, ale myślę, że warto.
przeczytaj recenzję
The Boys: Sezon 3 —
Bardzo mocno namieszał w mitologii serialu, lecz ostatecznie zostawił nas w zastanawiająco podobnym do punktu wyjścia miejscu. Wszystkie odcinki ogląda się świetnie.
przeczytaj recenzję
Zabójcza —
Sympatyczna Hailee Steinfeld i jak zawsze bezbłędny Jackson bez problemu dźwigają obraz na swoich barkach, ale sam komentarz na temat absurdów kina licealnego również potrafi rozbawić.
przeczytaj recenzję
Lista śmierci: Sezon 1 —
Dla fanatyków wojska i taktyki serial z Prattem będzie ciekawą propozycją. Reszta może poczuć się zawiedziona sztampową, przewidywalną fabułą, nijakim głównym bohaterem i przesadnie ciemnymi ujęciami.
przeczytaj recenzję
Thor: Miłość i grom —
Ma wszystko to, za co ludzie pokochali „Thor: Ragnarok”, tyle że w większych ilościach. Masa świetnego humoru, tona serca i jeden z najciekawszych czarnych charakterów w MCU.
przeczytaj recenzję
Blasted: Kumple kontra kosmici —
Jest mało oryginalnym, raczej prostym filmem. Ale jest przy tym całkiem zabawny i poza kopiowaniem stylu Edgara Wrighta oferuje również kilka własnych, całkiem niezłych patentów.
przeczytaj recenzję
Annette —
Musical inny niż wszystkie inne. Audiowizualnie bardzo ciekawy, awangardowy, ale gubią się gdzieś w tej formie treść i ton. Polecam jedynie fanom reżysera.
przeczytaj recenzję
Minionki: Wejście Gru —
Jeśli jest to humor, który trafia do ciebie, czy twoich dzieci, to piąta część też na pewno was nie zawiedzie. Niezły sposób na rodzinne spędzenie czasu w kinie.
przeczytaj recenzję
Księżniczka —
Ciężko jest polecić komuś "The Princess", chyba że entuzjastom pracy kaskaderskiej i scen walki. Poza solidnymi bitkami, film nie ma do zaoferowania już absolutnie nic więcej.
przeczytaj recenzję
Taniec młodości —
Ciepła historia, solidne dialogi i dobra chemia między całą główną obsadą sprawiają, że 110 minut mija jak z bicza trzasnął, nawet jeśli zakończenie mogłoby być lepsze.
przeczytaj recenzję