Cicha dziewczyna —
Debiut reżyserski Colma Baireada to film o potrzebie miłości, zarówno dziecięcej jak i dorosłej. Tylko tyle i aż tyle. Można sobie popłakać przez półtorej godziny.
przeczytaj recenzję
Twisted Metal —
Serial rozrywkowy, postapo klasy B zmieszane z czarną-komedią. Nie dla każdego, ale fani marki powinni być zadowoleni.
przeczytaj recenzję
Zakonnica II —
Całkiem przyjemny, chociaż scenariuszowo niedopracowany horror. Reżyser, Michael Chaves, skutecznie buduje i utrzymuje napięcie, lecz finalnie zabrakło mu lepszej historii do odpowiedzenia.
przeczytaj recenzję
Batman: Dusza smoka —
To tak naprawdę oldskulowy film akcji z przyklejoną łatką Batmana. Klimat lat 70. aż się z niego wylewa. Nie powala pod żadnym względem, ale może być niezłym sposobem na spędzenie wolnego czasu.
przeczytaj recenzję
One Piece: Sezon 1 —
Łapie wiatr w żagle już od pierwszego odcinka i ostro pruje fale aż do ostatniego. Emocjonalnie nie wszystko gra tak, jak powinno. Trzymam kciuki za drugi sezon i zapraszam do oglądania!
przeczytaj recenzję
Bez litości 3. Ostatni rozdział —
Jest bardzo innym filmem od pozostałych, ale dzięki Denzelowi wciąż dobrym i przy tym bezpardonowo brutalnym. Byłby nawet lepszy gdyby ściąć mu z 15 minut, ale i tak warto obejrzeć.
przeczytaj recenzję
Paradise —
To, co mi się podoba w „Paradise”, to fakt, że nic tu nie jest do końca takie, jak się wydaje. Z początku wszystko wyglądało pewnie i jest podział na czarno-białe. Jednak później wszystko się miesza.
przeczytaj recenzję
Nie jesteś zaproszona na moją bat micwę —
Jest prostą komedią, która potrafi zaimponować swoim podejściem do prezentacji młodzieńczej przyjaźni. Pod wieloma względami sztampowa, ale całkiem sympatyczna komedia dla młodzieży.
przeczytaj recenzję
Ukryta sieć —
Jest całkiem solidnym thrillerem, traktującym o bardzo ważnych, aktualnych sprawach. Zakończenie historii może zawodzić, ale mocna obsada i sprawna reżyseria sprawiają, że seans jest przyjemny.
przeczytaj recenzję
Ultimatum —
Udaje kolejny, taki sam film akcji z Liamem Neesonem, ale w rzeczywistości nie jest nawet tym. Nic nie trzyma się tu kupy, rozwiązanie zawodzi, a całość ciągnie się, mimo że trwa tylko 90 minut.
przeczytaj recenzję