Białe kołnierzyki: Wyczyszczone konto 3x7 —
Jeszcze nigdy w White Collar tak bardzo nie chodziło o pieniądze. Choć zawsze były obecne, to bardziej były w tle, niż grały pierwsze skrzypce. "Taking Account" pod tym względem zaskakuje świeżością.
przeczytaj recenzję
Kosmiczny mecz: Nowa era —
Nie umywa się do oryginału, jednak to całkiem poprawne kino familijne, które spokojnie można obejrzeć z całą rodziną i w wielu momentach można się przy nim dobrze bawić.
przeczytaj recenzję
Założyciel —
Choć film miesza fakty z fikcją, to nie pozbawiony jest tego, co powinny zawierać filmach biograficzne – esencję, prawdę o danym człowieku. To w „Creation Stories” udało się uchwycić i przekazać.
przeczytaj recenzję
Jak zostałem superbohaterem —
To, co warto pochwalić, to naprawdę niezłe CGI oraz kilka momentów, kiedy widać pomysł na podążanie własną drogą, która jednak niestety i tak skręca w stronę dobrze znanych i sprawdzonych schematów.
przeczytaj recenzję
Ulica strachu – część 3: 1666 —
To wciąż historia skierowana do młodszego widza, ale twórcom należą się pochwały za to, że nie uciekają fabularnie od trudnych tematów związanych ze wstydliwymi epizodami w historii Ameryki.
przeczytaj recenzję
Zielony Rycerz. Green Knight —
Miłośnicy ich produkcji na pewno będą zadowoleni. Ci jednak, którzy liczą na pełne akcji kino rycerskie spod znaku blockbusterów, wyjdą z kina mocno niepocieszeni.
przeczytaj recenzję
Żużel —
„Żużel” nie sprawdza się praktycznie na żadnej płaszczyźnie. Nie jest ani dobrym dramatem sportowym, ani historią miłosną, ani opowieścią kumpelską.
przeczytaj recenzję
Ulica strachu – część 2: 1978 —
„Ulica strachu: 1978” wydaje się produkcją uczciwszą niż „1994”. Nikt nas nie mami nostalgią i zabawą gatunkiem. „1978” to niezobowiązująca rozrywka w konwencji grozy z elementami przygodowymi.
przeczytaj recenzję
Cudak —
Nie jest filmem ani wybitnym, ani złym. To koherentna i klarowna opowieść, która jednak nie porusza tak, jak można by sobie tego życzyć.
przeczytaj recenzję