Karnawał —
Trochę mało w tym emocji i napięcia, ale opowieść osadzona na północy Argentyny w jakimś sensie jest intrygująca. Trochę chaotyczna, bo chyba taka być powinna, jak tytułowy karnawał.
przeczytaj recenzję
Sweat —
Zamiast przedstawiać rzeczywistość, pokazuje same skrajności. Szkoda zmarnowanego potencjału, bo ostatecznie to bardzo rozczarowujący przeciętniak z wybitną rolą jednej aktorki.
przeczytaj recenzję
Pixie —
Jeśli wyłączy się myślenie i nie postawi się mu wysokich wymagań to „Pixie” będzie niezłym wyborem na letni, sobotni wieczór.
przeczytaj recenzję
Amatorzy —
Choć nic spektakularnego się nie dzieje na ekranie, te emocje i przemyślenia pokazane na ekranie pozostają długo z nami. A to chyba największy sukces takiego filmu.
przeczytaj recenzję
Każdy ma swoje lato —
Choć film ma ciekawe postacie i rozgrywa się w nietypowym miejscu, to raczej pamięć o nim szybko przeminie niczym tytułowe lato.
przeczytaj recenzję
Uwikłana —
Tani, niskobudżetowy i słaby akcyjniak, wygląda jak sztampowy wyrób telewizyjny, a nie poważny film pełnometrażowy. Zarówno scenariuszowo, jak i realizacyjnie ta produkcja to jakieś nieporozumienie
przeczytaj recenzję