„Teoria chaosu", mimo potknięć, to film, na który można się wybrać do kina. Akcja się nie dłuży, główny bohater nie irytuje, a problem, z jakim musi się zmierzyć, nie okazuje się wyssany z palca.
przeczytaj recenzję
Jeśli poświęcimy „Dziewczynie” nieco więcej czasu, to ujrzymy jej ujmujące i głębokie oblicze, które na długo zmieni sposób postrzegania przez nas świata. Gorąco polecam!
przeczytaj recenzję
„Sierpień w hrabstwie Osage” to jeden z najlepszych filmów Oscarowych, jakie do tej pory obejrzałam. Warto zapoznać się z tym dziełem, dlatego że jest po prostu dobre.
przeczytaj recenzję
„Constantine” z pewnością nie jest arcydziełem kina rozrywkowego, jednak należy do wąskiego grona najbłyskotliwszych i artystycznych komiksowych ekranizacji ostatnich lat.
przeczytaj recenzję
Fabuły brak, gry aktorskiej brak, wątki mieszają się i tworzą monstrum, które aż razi swoją infantylnością. Spodziewałam się czegoś lepszego, bardziej poukładanego i wciągającego.
przeczytaj recenzję
Czym zatem jest „Perfekcjonista”? Sprawnym a zarazem nijakim produktem europejskiej kinematografii, czy po prostu roztrwonionym potencjałem na dobre kino?
przeczytaj recenzję
Historie takie jak w „Grobowcu Świetlików” zdarzają się co dzień, film ten tylko uświadamia nam, że na co dzień jesteśmy na to ślepi.
przeczytaj recenzję
„Mężczyzna prawie idealny” jest reklamowany jako komedia. Problem polega na tym, że do komedii jest mu zdecydowanie dalej niż bliżej.
przeczytaj recenzję
„Labirynt” to obraz, który dzięki dopracowaniu i precyzji jest w stanie wprowadzić widza w stan permanentnego niepokoju. Ma siłę zawładnąć każdą komórką nerwową kinomana.
przeczytaj recenzję