Historia trafiła w ręce dobrego reżysera, twórcy "Spaceru po linie" i "Przerwanej lekcji muzyki". Namiastka filmowej rozrywki przechodzi przez palce niczym woda, ale przy scenach wyścigów można zniszczyć fotel, na którym się siedzi... Takie wrażenia.
przeczytaj recenzję