Vice 2018

Historia Dicka Cheney'a (Christian Bale), najpotężniejszego wiceprezydenta USA w historii, oraz to, w jaki sposób jego polityka zmieniła współczesny świat.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

W Kinie

Cinema City Silesia, Katowice, 11:00 repertuar i rezerwacje biletów

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 7 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Sam Rockwell
jako George W. Bush
Amy Adams
jako Lynne Cheney
Christian Bale
jako Dick Cheney
Steve Carell
jako Donald Rumsfeld
Alison Pill
jako Mary Cheney
Bill Pullman
jako Nelson Rockefeller
Shea Whigham
jako Wayne Vincent
Tyler Perry
jako Colin Powell
Lily Rabe
jako Liz Cheney
Justin Kirk
jako Scooter Libby
Casey Sander
jako Stary członek załogi
Cailee Spaeny
jako Młoda Lynne Cheney

Fabuła

„Vice” – historia człowieka, który konsekwentnie przeszedł drogę od poruszającego się zręcznie po waszyngtońskich korytarzach biurokraty do realnej władzy. Wiceprezydent USA za prezydentury George’a W. Busha był jednym z najpotężniejszych ludzi tamtego czasu i zmieniał swój kraj i świat tak skutecznie, że efekty jego działalności obserwujemy do dzisiaj. opis dystrybutora

Gatunek
Biograficzny, Dramat

Szczegóły

Premiera
2019-01-11 (kino), 2018-12-25 (świat)
Dystrybutor
Forum Film Poland
Wytwórnia
Annapurna Pictures
Gary Sanchez Productions
Plan B Entertainment
Kraj produkcji
USA, Wielka Brytania, Hiszpania, Zjednoczone Emiraty Arabskie
Inne tytuły
Backseat (tytuł roboczy)
Cheney (tytuł promocyjny)
Czas trwania
132 minut
Budżet
60 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 3 wiadomości

Recenzje

Film w doskonałej formie i z fantazją demaskuje mechanizmy rządzące tymi wybranymi, ale też wybierającymi. Nie wtrąca jakichś nowych wniosków, ale to bardzo atrakcyjnie zrobione kpiarstwo. 7

Egoizm, egocentryzm i wszystko co z „ego” związane to najczęstszy gość świata polityki. Opowiadanie o tym jest wyważaniem otwartych drzwi. Nie trzeba było czekać na serial House of Cards, żeby mieć szansę zajrzeć za kotarę obalającą jakiekolwiek misyjne intencje wśród ludzi, którzy rządzą. Parszywość połączoną z satyrą, test białej rękawiczki w środowisku, należał do filmu Zapętleni, który był kumulacją wszystkiego szczerego, co zostało pokazane w brytyjskim serialu The Thick of It. Dlatego Vice nie wyróżnia się na poziomie odkrywania nowych lądów. Mimo tego doskonale, z żywiołem, rockową i bezwzględną narracją tworzy nie tylko pamflet na mechanizmy rządzące ludźmi w polityce, ale też jest w doskonałej formie, kiedy igra z konwencjami filmowymi i rozbudza widza z letargu.

Po świecie jednej z najbardziej tajemniczych postaci amerykańskiej polityki, który dotarł różnymi metodami do stanowiska wiceprezydenta, oprowadza nas totalnie randomowa postać. To jedna z wielu kpin i żonglerki, która będzie miała miejsce w filmie – zwykły śmiertelnik, obywatel USA, który nie ma wcale żadnych wtyk. Ponosi jednak wszelkie konsekwencje działań polityków. To jego podstawią nam twórcy jako opowiadacza. Dla zgrywy, ale też wpisania się w refleksję manipulowania obywatelem lub właśnie… widzem. Ile jest prawdy w manewrach politycznych Dicka Cheneya, który w pewnym momencie swojego życia ze zjadacza chleba zmienił się w pożeracza najsłabszych w stadzie politycznym, rosnąc w siłę i docierając dzięki tajemniczej, ale zręcznej grze do stanowiska wiceprezydenta? To nie jest najistotniejsze. Jest on reprezentantem środowiska pokruszonych całkowicie kręgosłupów moralnych. To Houdini polityki amerykańskiej, który odwracał się na lewo i prawo tylko wtedy, kiedy chodziło o jego interesy. Jego gra o tron oraz budowanie własnej wartości działo się na tak wielką skalę za czasów panowania Georga W.Busha, że skutki tego nie tylko kraj, ale i świat doświadcza do dzisiaj.

Film jak cień podąża za Dickiem Cheneyem (on sam jest cieniem długo w polityce), jednak ma bardzo wygimnastykowaną szyję i obserwuje najróżniejsze ludzkie instynkty. Na tym poziomie to pokrewne z nadciśnieniowym nastrojem poprzedniego filmu Adama McKaya Big Short, łamaniem czwartej ściany i anarchistycznymi metodami, dzieło całkowicie satysfakcjonujące. Doskonale penetruje ten cyrk i pokazuje paluszkiem bezpośrednio brudy w Białym Domu.

Vice jest zrobiony ze sporą fantazją. Niczym miotacz płomieni bawi się tematem, jak politycy bawią się światem z brakiem poczucia jakiejkolwiek odpowiedzialności. Niezależnie od stawki. Doskonale ilustruje to scena podrzucanej piłki przedstawiająca kulę ziemską przez prezydenta Busha nawiązująca doskonale do kultowej sceny podrzucania globusa przez Hynkiela w filmie Dyktator. Doskonale od pewnych inscenizacji, metafor obrazem, zahaczając po filozofię władzy, poważniejąc, a za chwilę uderzając nas siarczyście gromkim i gorzkim śmiechem film opowiada o zasiekach jakie stawia demokracja i jakim szkodnikiem jest demagogia. Do tego niby plądrując prywatność Dicka Cheneya mamy tak naprawdę kompleksowe i szczegółowe badania społeczeństwa, o którym mówi wiele wybrany przez nich przedstawiciel, czyli tutaj bezceremonialnie i jednoznacznie, karykaturalnie i przerażająco wiarygodnie nakreślony George W.Bush. Chciałoby się wierzyć, że to kpina. Nie, to potężna dawka prawdy. W formie przewrotnie lekkiej i niezobowiązującej. Dlatego Vice jest zaproszeniem do zabawy, ale z ryzykiem potężnego kaca pod tytułem świadomość.

Film się trochę popisuje, jest chwilami nadmiernie naszprycowany i chełpi się swoją wiedzą oraz sprytem. To cechy bohaterów filmu, ale niespecjalnie działają na korzyść, kiedy podziela je produkcja. W pewnym momencie cios wielokrotnie powtarzany traci na sile, a szok zostaje oswojony przy jego pewnym nadmiarze. Niezależnie od momentów, kiedy film zaczyna się kręcić w kółko, wykręcił gąbkę ze wszystkich nieczystości, a wręcz ją rozszarpał i zaprowadził nas z energią w niekrzepiące miejsca, jest wyrazisty przede wszystkim w stylizacji, ale nie tylko. Do tego mamy świetne szyderstwo z gatunków filmowych.

Vice mieni się od rozwiązań, co czasami jest irytującym nadmiarem. Jednak też z innych powodów nie da się tego filmu nie zauważyć. Zdeterminowanie kończy ten teatr masek, rozbiera wszystko do naga i nie polemizuje z prawdą. Świetny utwór demaskujący, nawet jeżeli zachwyca sposób, ale melodię tez zawartych już potrafimy zanucić. Vice też, a może przede wszystkim tworzy naprawdę ekscentryczną biografię „wyjątkowego” człowieka. Triumfuje nad ludzkim rozsądkiem. Nie ma nic bardziej ponętnego dla człowieka nad wolność sumienia, ale też nie ma nic bardziej męczącego. Ostra amunicja z konkretnym celem.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Okres zdjęciowy trwał od 25 września do 8 grudnia 2017 roku. zobacz więcej

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Współtworzą