„Czerwony żółw” to ten rodzaj kina, który przemawia w swojej nienazwanej prostocie. Czasami banalny, częściej jednak elektryzujący spokojem, przywoływanym przez ptaki z wyspy.
przeczytaj recenzję
"Bogini świetlików" nie jest zbyt oryginalnym przedstawicielem coming-of age movies. Za mocno trzyma się ich konwencji, by zachwycać lub pozostawiać po sobie silne wrażenie.
przeczytaj recenzję
Kadry są barwne, narrator komentuje wydarzenia z ironicznym poczuciem humoru, a widzowi przedstawiona zostaje Julie wraz z całym jej skomplikowanym portretem psychologicznym.
przeczytaj recenzję
Bodaj największą siłą, jaką dysponuje Córka, jest symptomatyczny chwyt, którego dokonać może tylko kino. To na poły emocjonalne, na poły zmysłowe ogarnienie prześladujących, nieusuwalnych lęków.
przeczytaj recenzję
Patrząc na “Strzał z bliska” wydaje mi się – i zakładam, że to wrażenie pozostanie, że najważniejsze założenie filmu, edukacja widowni o historii NRD jak i o opresyjnym systemie, została spełniona.
przeczytaj recenzję
Film ten nie hołubi jednak wyłącznie regułom kina awangardowego i artystycznego. Dość powszechne są w nim elementy np. komedii, rozumianej dodatkowo w bardzo „niemiecki” sposób.
przeczytaj recenzję
Po seansie, siedząc na napisach końcowych z wolno spływającymi łzami po policzkach, sam przyłapałem się na pierwszym wzruszeniu festiwalu.
przeczytaj recenzję
Wśród lepkich wydzielin, chłodu karoserii i hałasu rur wydechowych, udaje się tu odnaleźć historię o tym, że wszyscy potrzebujemy kogoś, kto usiądzie obok nas w pasażerskim fotelu.
przeczytaj recenzję
„Lamb” miało zadatki na mojego ulubieńca. Posępne baśni mają masę specyficznego uroku i z wielką chęcią powitałbym spopularyzowanie nieco mroczniejszego podejścia do tematu.
przeczytaj recenzję