@ArucardPL
Z chęcią postawię sobie ten film na półce gdzieś pomiędzy "Shaun of the Dead" a "Anna and the Apocaypse".
Widać, że Carpenter dopiero się rozkręcał. Ale jest parę fajnych momentów. I muzyka oczywiście super.
Pomysł i scenariusz raczej przeciętne, ale reżyseria i realizacja fantastyczne. Szkoda tylko, że nie można tego obejrzeć na kinowym ekranie.