Aktywność

taki sobie – rozczarowanie spodziewałem się nieco więcej ujęć z tytułowymi pszczołami tymczasem są one raczej drugorzędne, a ich pojawienia można policzyć na palcach jednej ręki

ciekawy – naprawdę ciekawy filmik, chyba jedyny w karierze Chucka Norrisa film Sci-Fi, oczywiście jak zwykle niezawodne kopnięcie z półobrotu wykańcza każdego

niezły – przyzwoite kino akcji ze sporą dawką pościgów, strzelanin i wykopów z półobrotu, szkoda, że w tle słychac tak tragiczną muzykę

Barracuda (1978)

przeciętny – czy ja wiem tytułowej Barakudy mamy tu jak na lekarstwo, a cała akcja kręci się wokół nielegalnie wyrzucanych odpadów

strata czasu – jedno wielkie dno, typowe kino klasy C bez niczego zaskakującego czy choćby strasznego, film mocno przynudzający i tragicznie zrobiony

marne zakończenie serii – trzecia część zdecydowanie najsłabsza z całej serii, ale nie można było się spodziewać niczego innego po filmie na, który zabrakło jakiegoś ciekawego pomysłu

1/10 – kolejny film Asyluim i kolejna tragedia, gumowy wieloryb i marni aktorzy i beznadziejna fabuła zdecydowanie nie wart obejrzenia

żenada – ach te amatorskie produkcje Sci-FI, jak zwykle fatalne aktorstwo, śmieszny potworek i bezmyślny scenariusz, zdecydowanie odradzam

oczywiście niezawodna muzyka z Requiem for a dream, co do Cagea to miał kilkanaście ciekawych ról ale zdarzyły mu się i mierne filmy

interesujący – naprawdę zaskakujaca rola Norrisa, tym razem nie jest to żaden ekspert sztuk walki tylko zwykły glina który tylko códem unika śmierci z rąk psychopaty