Aktywność

porażka – rzaden z tego horror, raczej film familijny z kilkoma scenami z wielką stopą, do tego tak zrobionymi by było go jak najmniej widać

Fantom (2009)

przeciętny – własciwie w filmie zniszczono całą legende fantoma, znacznie lepszy (mimo sporej kiczowatości) jest obraz z 1996 roku

Szalony Jake (1990)

całkiem – wyszło całkiem nieźle mamy troche gore, w sumie klasyczną opowiastkę o morderacach i cud medycyny

Winnica (1989)

całkiem – w pożądku choć bez zachwytu, nieco przegadana pierwsza część dalej akcja się rozwija i jest już ciekawie

o ile srodkowy jest fajny to pierszy można by sobie darowac a nad trzecim popracować i coś ciekawszego wstawić

w jedynce się powiginała i było oki, w dwójce można było sobie darować, a trójeczce napewno znajda mu nie gorszą

zwiastun niczego sobie, pewnie była by niezła krótkometrazówka co do Gwiazd w czerni to one już powstały tylko nie ma dystrybutora który by to wydał

gniot – jeden z najgorszych filmów jakie widziałem, totalne badziewie, bez pomysłu, fabuły i czego kolwiek innego, a wszystko pod szyldem Davida Cronenberga

trzecia odsłona klonów z kosmosu, jak dla mnie wypadło lepiej niż Inwazja porywaczy ciał, choć orginał z lat 50 wciąż na szczycie tej listy

tak sobie – ktoś kiedyś nakręci pewnie pełnometrazowy, wysokobudrzetowy film na prozie H.P. Lovecrafta, do tego czsu jednak musimy sie posiłkowac filmami klasy B, pokroju w/w produkcji