Filipińska wersja Supermana 1 i 2 z tym, że tym razem S’ów jest 3. Ogólnie film z kategorii tak głupi, że aż zabawny.
naprawdę beznadziejny, przez 90% gadają i przedstawiają pracę biura
udał mi się dotrwać jedynie do połowy
u mnie jakoś odwrotnie końcówka zawaliła sprawę
Bez niego serial można sobie darować
ciekawy pomysł, dobry aktor i średnio udany film
Widać, że próbowano czegoś nowego w temacie Ale nie do końca pasuje mi to do Halloween, z tej trylogii tylko jedynka się obroniła
kiepski
taki mały eksperymencik Marvela, nie do końca to czego oczekiwałem
fatalny