Według mnie kolejny "taśmowy" serial fantasy bez jakiejkolwiek nutki słowiańskośći czego zresztą się spodziewałem, pozytywnie zaskoczył mnie Henry Cavill rewelacyjną kreacją
Jako fantastyka film nie jest zły, ale brak mu magi oryginalnej trylogii widać, że J.J. Abrams nie wiedział co ma zrobić po masakrze jakiej dokonał jego poprzednik i poszedł na łatwiznę, a szkoda bo czekałem na pojedynek Luka ze Snorkiem
mocno pokręcony film są duchy, opętanie i wilkołak a na deser hari kriszna albo jak tam się to piesze