B

@Barbarka88Rz

Aktywność

Jason Statham

> Co do samego aktora, to nie ma lepszego, który pasowałby do roli twardziela
> bardziej niż on.

całkowicie zgadzam się;)

uwielbiam Stathama:))) we wszystkich filmach wypada rewelacyjnie, ale osobiście wolę kiedy gra dobre postacie;)
a najbardziej podobał mi się w Transporterze (obie części)

Oskar (1991)

mi również film bardzo się podoba, za każdym razem oglądam go z przyjemnością:)
a Sylwestra osobiście uwielbiam, tak więc podoba mi się wszędzie;)

Czasy i życie Klausa Barbiego (1988)

"Rzeźnik z Lyonu" – Barbie zasłynął z okrucieństwa i bezwzględności. Wśród licznych zbrodni, które popełnił znajdują się m. in.: schwytanie i deportacja do obozu zagłady 44 żydowskich dzieci ukrywanych w wiosce Izieu czy zamordowanie Jeana Moulin (najwyższego rangą członka francuskiego Ruchu Oporu), którego wcześniej torturowano. W sumie Barbie według udokumentowanych obliczeń jest współodpowiedzialny za deportację do obozów zagłady 7,5 tysiąca Żydów, zamordowanie 4,342 ludzi oraz aresztowanie i torturowanie 14,311 członków francuskiego Ruchu Oporu.

Babylon A.D. (2008)

Zgadzam się z przedmówcą, spodziewałam się trochę czegoś innego (lepszego?)
Półtorej godziny to krótko, więc nie było czasu się znudzić,
niektóre sceny bym skróciła, a inne wydłużyła
(na przykład skróciłabym przydługą scenę odlotu helikoptera z doczepionym autem,
a rozwinęłabym końcówkę filmu, która jest jakby niespójna i wyrwana z kontekstu (?) oczywiście wiadomo o co w niej chodzi, ale i tak dla mnie było to zbyt nagłe)

ciekawa obsada, świetne efekty
czasem sceny naprawdę dobrej akcji i pomysłowe rozwiązania, a czasem nic specjalnego, wręcz nużącego
podobał mi się motyw z Killą (skojarzył mi się z King Kongiem;)

całość lekko nielogiczna, pełna niedomówień, brakowało mi jakiejś idei, celu tego wszystkiego, (sensu?)
tak jak napisał piwo_war "pozostawia pewien niedosyt"

myślałam, że to będzie akcja na szerszą skalę,
a sekta w filmie jest niewiarygodna i całkowicie nieprzekonywująca,
tytuł zbyt wielki i zbyt obiecujący jak na taki film :\

przyznam, że gdyby nie Vin Disel film straciłby najważniejszą zaletę,
jak dla mnie może być: ocena +6/10, a może nawet 7 na szynach

Wszyscy jesteśmy Chrystusami (2006)

mi również bardzo się spodobał, to jeden z tych filmów, które sprawiają że jestem dumna z polskiej kinematografii,
zawsze ją popieram, bo chociaż czasem zaliczamy wpadki, to i tak mamy w dorobku wiele świetnych obrazów:)

film od razu mi się spodobał jak tylko usłyszałam tytuł i nazwisko reżysera, czułam że będzie to świetny film, i się nie pomyliłam, jest zdecydowanie kultowy i bardzo głęboki
bardzo ciekawy pomysł, interesująca fabuła, pobudzający do myślenia, skłania do zastanowienia się nad życiem i tym wszystkim wokół nas, sporo smutnych i przejmujących scen, ale jakże realistycznych,

rewelacyjna obsada, wspaniały Chyra i Kondrat, muszę wspomnieć też o moim ulubieńcu Bończaku i świetnym Fryczu, i całej wspaniałej reszcie.
a, no i to są jeszcze czasy świetności Miśka Koterskiego… który dziś stracił wiele ze swej popularności.

doszły mnie jakieś słuchy, że niektórzy uważają ten film za bluźnierczy… jako praktykująca katoliczka osobiście nie widzę w nim nic obrażającego moją/naszą wiarę,
nie jest przecież sprzeczne z wiarą katolicką, aby dostrzegać w innych Chrystusa czy fakt, że każdy niesie własny krzyż itd. poza tym jest to poważny film traktujący o ciężkim problemie alkoholizmu, a nie głupia komedia o niczym,

PS. mój ulubiony fragment jest kiedy na swoim rozwodzie Chyra mówi, że nigdy nie kochał swojej żony, a jej się tak strasznie przykro zrobiło i jej uczucia rewelacyjnie przedstawiono jako metaforyczną scenę przebicia włócznią serca na krzyżu. za każdym razem kiedy to oglądam, robi na mnie duże wrażenie.

Yyyreek!!! Kosmiczna nominacja (2002)

czemu nie ma żadnego komentarza?! – chyba nie zdajecie sobie sprawy z powagi sytucji, ludzie wchodzą na strony filmów, aby się dowiedzieć czy warto je zakupić, ewentualnie "ściągnąć". a tu: "brak komentarzy".

Ja chcę ostrzec bliźnich, bo mnie nikt nie ostrzegł i potem cierpiałam:P na szczęście "Yrka" oglądałam tylko w TV, więc nie straciłam ani kasy ani bajtów.
a tak w ogóle: co to za tytuł? chyba chcieli żeby był "kul"… ale im trochę nie wyszło:/

to jedna z najgorszych produkcji mojego życia, rzadko kiedy odradzam oglądanie filmów, bo w końcu trzeba poszerzać horyzonty…
ale tym razem: na Boga, nie oglądajcie!!! to grozi trawałym kalectwem, do dziś mam dreszcze na samą myśl. Wyłączyłam w połowie, a baaardzo rzadko to robię, choćby film był denny.
Ale znając życie: mądry Polak po szkodzie…
wiele osób choćby z czystej ciekawości będzie chciało obejrzeć (jeśli go jeszcze nie oglądali szczęściarze) jak to jest zazwyczaj, ale nie traćcie kasy, ja bym go nawet za darmo nie chciała, chyba że by mi zapłacili

"Yyyreek!!!" jest jednym słowem idiotyczny.
wstyd mi, bo to produkcja polska, powinni spalić wszystkie nagrania

Jest tylko jedna osoba godna pochwały: Janusz Rewiński, TO jest prawdziwy aktor. Bardzo go lubię, dlatego mu wybaczam występ w tym projekcie, zawsze to jakaś kasa w końcu.

Resztę "obsady" ze szczególnym wskazaniem na "sławy z domu Wielkiego Brata" (buhahaxD) charakteryzuje niesamowita sztywność i rażąca sztuczność.

a operator kamery… chyba z żalu że musi nagrywać taki chłam, nie przyszedł do pracy zbyt trzeźwy.

a tym komu się podobał ten film: krzyż na drogę.

tylko dla maniakalnych fanów Big Brothera i masochistów

ocena: 1/10
i tak za dużo, ale niższej skali nie ma niestety.

EDIT: co to za średnia? 4.5/10 ? przerażacie mnie czasem…

Jestem przy tobie (2004)

najlepsza bollywoodzka produkcja:))) 9/10 – Mocno zmartwił mnie brak porządnego komentarza do tego filmu. Po takich motywujących tekstach typu: "Podobal mi sie aczkolwiek 'Jestem przy Tobie' bardziej przypadlo mi do gustu" albo "Obejżyjcie" z pewnością wzrósł procent zainteresowania tym filmem. Z pewnością.

Nie jestem żadną maniakalną fanką o nicku typu "bollywood-rulez", ale kilka pozycji z indyjskiej fabryki snów obejrzałam i moim zdaniem "Jestem przy tobie" to najlepszy film bolly. Przynajmniej narazie;)

W każdym razie jest to film niezwykle pogodny, radosny, uroczy i lekki. Znajdują się w nim wątki romantyczne, jak i efektowne sceny akcji. Trochę wzruszeń i trochę humoru… dla każdego coś miłego;)
Jakieś 3 godziny naprawdę dobrej zabawy:) Nie sposób się nudzić, film wciąga i ekscytuje.

Dobra fabuła i pomysł, ciekawa obsada, świetna muzyka, rewelacyjne sceny musicalowe.
może się wydać kiczowaty, ale to kicz na wysokim poziomie:P trzeba do tego podejść z przymróżeniem oka;)

Polecam gorąco, i to nie tylko fanom gatunku;) naprawdę warto:)

PS. Dlaczego nie dałam 10/10? jak dla mnie za mało scen romantycznych:P bo uwielbiam, kiedy bohater wyznaje miłość ukochanej, dla mnie to może trwać i trwać… :)))

Don (2006/I)

"Don" mocno odbiega od tradycyjnego pojęcia filmu z Bollywood, jest bardzo nietypowy, niemal brak w nim radosnych, barwnych scen (nielicząc sceny procesji ku czci jakiegoś bóstwa z głową słonia),
ogólnie klimat mroczny, typowo kryminalny, całkiem dobra fabuła i obsada, ciekawe sceny i wstawki muzyczne,

mi najbardziej podobały się sceny z Kareeną Kapoor, sceny z rewelacyjnym Shahrukh Khanem,
i oczywiście puenta filmu;)
"Don" to uczta dla fanów SRK, który jest tu niezwykle intrygujący, pokazuje inną twarz, i świetnie wygląda 8-)

znaczącym minusem jest niestety lekko przydługa forma, naprawdę niezłe sceny akcji poprzeplatane usypiającymi dłużyznami, przypominało mi to… wykres pracy serca na EKG -————-/\———————-/\———————-/\——————-

można obejrzeć… inni ludzie są tym filmem zachwyceni, a ja… hmm…
dla mnie była to pozycja obowiązkowa po licznych komentarzach jaki to rewelacyjny film,
a po oglądnięciu… musze przyznać, żee spodziewałam się czegoś lepszego, ale nie jest źle, jest dobrze, nawet bardzo dobrze, stąd moja ocena: 8/10 ("tak nisko" za te dłużyzny:P)

nadal uważam Jestem przy Tobie za najlepszy film bolly, aczkolwiek nawet on nie jest idealny, chyba ciężko mnie zaspokoić:D

PS. niby SRK nie jest idealny, ani za bardzo przystojny, ale jest w nim coś takiego… co zniewala;)))
ale jednocześnie wkurza mnie to jego ubóstwianie przez te durne fankluby czczące wszystko co kiedykolwiek dotknął:///

Athadu - Poszukiwany (2005)

coś w stylu "Jestem przy Tobie" z SRK:) mi się podoba:) – uważam go za jeden z ciekawszych filmów bollywoodzkich, pomimo że ma troszkę niedociagnięć…

na pewno jego zaletą jest ciekawy pomysł, klimat czasami lekko mroczny, różnie bywa z efektami specjalnymi, gra aktorska nie za doskonała, za mało jak dla mnie elementów romantycznych, niekiedy całkiem niezłe dialogi,

ogólnie całość miła dla oka i ucha, przystępna, ciekawa i wciągająca

muszę też wspomnieć o świetnym głównym "hero": Mahesh Babu, do którego mam troszkę zastrzeżeń, ale i tak go uwielbiam:) miłość jest ślepa;)
miałam trochę wątpliwości co do Trishy Krishnan, ale było okej:)

polecam gorąco, oczywiście fanom gatunku, do których zresztą należę:P za resztę nie ręczę:P

EDIT: własnie się dowiedziałam, ze to nie film z Bollywoodu, tylko jest to południowoindyjskie dzieło:) to pierwszy w Polsce przebój z Tollywood, części indyjskiej kinematografii konkurencyjnej wobec Bollywood:)

Dziewczyny z St. Trinian (2007)

wczoraj oglądałam i mi się podoba:P i daje zasłużone 6/10

Proszę czekać…