Aktywność

Wolna amerykanka wśród weryfikatorów FDB.PL

> Spinnaker o 2013-05-03 23:53 napisał:
> I na koniec pytanie do wszystkich zainteresowanych i nie:
> Mamy serial, bez nazwanych odcinków, i brakuje w nim kilku odcinków, ale po
> datach i numerach można sądzić że rok produkcji jest ten sam, więc logicznie
> rozumując aby w bazie były wszystkie odcinki można dodać wszystko nawet te,
> których nie ma w źródle, a mianowicie przykład obrazowy:
>
> Episode 1 – January 1, 2001
> Episode 2 – January 2, 2001
> Episode 5 – January 5, 2001
> Episode 7 – 2001
> Episode 8 – ??
> Episode 12 – January 12, 2001
>
> Więc, dodać też "nieistniejące" w źródle brakujące odcinki 3,6,8-11?? Czy też
> sztywno trzymać się żelaznej zasady faq i dodać tylko to, co jest w źródle,
> nawet jeśli jest to ze stratą dla bazy????

Spotkałem się, gdy ktoś w takim przypadku próbował dodawać ???? – poprawiłem mu w trakcie weryfikacji na rok, którego można się domyślić. Temat na forum weryfikatorów, jak dobrze pamiętam, poruszaliśmy i spokojnie każdy w tym przypadku powinien Ci zaakceptować treść z wydedukowanym rokiem ;)

Demony da Vinci: Wisielec 1x1 (2013)

Według mnie serial ten jest największym rozczarowaniem sezonu. W moim rankingu wyprzedził nawet "The Following". Historia nudna jak flaki z olejem. Twórcy nie mogli się zdecydować, czy robić serial familijny, czy z "krwi i kości". Wyszła z tego papka, która nie zadowoli nawet najmłodszego widza. Starz po raz kolejny udowodnił, że z produkcjami spóźnia się o dobrych kilka lat. Scenografia jest okej, ale to co wyprawia się w plenerach woła o pomstę do nieba. CGI razi po oczach bardziej niż w "Czasie wojny" Spielberga. Kolejna i chyba największa bolączka, to nieciekawi bohaterowie. Mało mnie obchodzą, zbyt jednowymiarowi.

Nimfomanka z prowokacyjnym plakatem

Premiera zwiastuna – 16 maja.

Nimfomanka z prowokacyjnym plakatem

Hehe, niezłe jaja (sic!) macie z tą Wielką C… Swoją drogą, zabawny jest z nią filmik spacerującą sobie po ulicach miasta :D

Nimfomanka z prowokacyjnym plakatem

Quagmire, skoro rzeszowiak tutaj w komentarzach napisał, że mu się to z niczym nie kojarzy, więc może niekoniecznie tu chodzi o brak odwagi, co prędzej brak… sprośnej wyobraźni. Może w Rzeszowie mieszkają porządni ludzie, w przeciwieństwie do reszty kraju :D

Nimfomanka z prowokacyjnym plakatem

To gdzie Ty żyjesz? W zakonie? Że nie pamiętasz reszty :D

Nimfomanka z prowokacyjnym plakatem

@ Quagmire

Chyba nie bardzo:
(.)(.)
.
()

hehe :D fdb.pl źle formatuje – spacje powstawiajcie :D

Pieniądze na film Braffa zebrane!

Uzbierają 20 mln i się okaże, że te "VISUAL EFFECTS MADE POSSIBLE BY" nie będą wcale takie "possible", a staną się faktem :D

IRONiczny bohater powraca

Pepper już w "Avengers" nie była jakoś nadto potrzebna. Nie chcę za dużo zdradzać, ale nie podoba mi się to, co z jej postacią zrobili na koniec filmu – Stark po scenie finałowej z offu opowiada o jej dalszych losach. Jak dla mnie, za bardzo naciągane.

Czy film spina całość trylogii w klamrę? Tak, ale nie w jakiś szczególnie wyrazisty sposób. Oczywiście po finałowej walce pojawi się symboliczna scena, ale nie jest ona na tyle silna, aby mnie przekonać, że to koniec Iron Mana.

Jak pisałem, dosyć odważne zaangażowanie Blacka do produkcji uważam za najlepszą decyzję, jaka przytrafiła się tej trylogii. Prześmiewcza narracja, jaką prowadzi Black, chroni film przed infantylnością. Nie tyle jest to pastisz gatunku, co swobodne żonglowanie konwencjami. Czego najlepszym dowodem jest właśnie ten twist, o którym wspominasz. Ja uważam go za najbardziej zaskakujący i najzabawniejszy moment w całym filmie. Nie irytuje, nie razi, bo przez cały czas historia jest opowiadana z niezwykłą lekkością i dystansem. Według mnie tego brakowało poprzednim dwóm częściom, których nie trawię. Nudziłem się na nich, a oglądając "Iron Man 3" całkiem dobrze się bawiłem. Co mnie samego zaskoczyło.

Wolna amerykanka wśród weryfikatorów FDB.PL

Ja podpisuję się pod postem A_Biel. Dodam tylko, że zmiany nie zostały wprowadzone po cichaczu:
http://forum.fdb.pl/temat/9286-zmiany-w-faq
post ferhina2 z dnia 2012-07-28.

A jeśli chodzi o "producer: Sat1" masz jak najbardziej rację. Na przykład w amerykańskich serialach nie wyróżnia się w napisach, którzy producenci zostali przydzieleni przez daną stację. Natomiast chociażby w Polsce często się zaznacza, który producent został dołączony do produkcji przez stację. Myślę, że jest do wypracowania zapis, który wiązałby każdego weryfikatora do akceptowania takich treści. Ale to już po zmianach, jakie Grzesiek wprowadzi w obsadach.

Proszę czekać…