Amerykanie takie filmy określają jako "dramadies" (połączenie słów "drama" i "comedy") – charakterystyczny gatunek współczesnego amerykańskiego kina niezależnego. Tego filmu nie określiłbym jako dramat obyczajowy, bo to za mocne sformułowanie. Historia w tym filmie, zważywszy na temat, jest opowiedziana lekko, a typowe dramaty mają jednolity, przepełniony smutnymi emocjami, ton narracji.
Też jestem rozczarowany, bo jeden ze zwiastunów wyglądał naprawdę obiecująco. Strasznie mnie razi warstwa wizualna. Ładne krajobrazy zostały w widoczny sposób zniszczone w czasie postprodukcji. Nie wyglądają one naturalnie, lecz komputerowo. Liczę, że fabuła się rozwinie, więc nie będę jeszcze przekreślać tej produkcji, ale forma na pewno nie ulegnie poprawie, a szkoda… Twórcy mogli przed przystąpieniem do produkcji doskonale przestudiować "Valhallę" Refna – mistrza filmowej stylistyki.
Nie wiecie, co tracicie – HBO – sprawdzona marka, ale niestety "Figurantka" nie zdobyła jeszcze należnej popularności. Jest to jeden z najlepszych seriali komediowych ostatnich lat. Stwierdzam z pełną świadomością, że jest to najlepsza premiera tego gatunku w telewizji od debiutu "Californication".
"Figurantka" może początkowo odstraszać swoją formą, gdyż stylowo przypomina operę mydlaną kręconą w niechlujny sposób (kamerą z ręki). I tak naprawdę to może być jedyny minus tej produkcji, ale mnie ta obrana konwencja przekonała do siebie, gdyż doskonale odzwierciedla chaos, jaki panuje w gabinecie Seliny.
Siłą serialu jest komizm, w każdej formie: sytuacyjny, postaci, słowny. Bohaterowie nie przebierają w słowach, klną naturalnie i finezyjnie. Żarty są oryginalne; sam Tarantino nie powstydziłby się pod nimi podpisać (kolejna rzecz, którą piszę z pełną świadomością wagi tych słów).
Jeśli ktoś się boi, że serial jest przepełniony polityką, to uspokajam. Polityka w tym serialu odgrywa rolę tła; tak dyskretnego tła, że nie da się określić, do jakiej partii należy główna bohaterka. Więc polecam każdemu obejrzeć, najlepiej z oryginalną ścieżką dźwiękową, bo wątpię, żeby lektor bądź napisy polskie były w stanie oddać wszystkie smaczki słowne tej produkcji.
9/10
To cały Rodriguez. Były strzelające pokrowce do gitary, noga Rose McGowan, a teraz biust Sofii. Zapowiada się dobry odmóżdżacz :)
haha :D
Bejbi blues weszło do kin w 2013 roku, więc wypatruj tego filmu za rok ;)
To może przynajmniej napisz, czym ta zaraza się objawiała – czy to była jakaś choroba, po której ludzie chorowali i umierali w łóżku, czy też może zmieniała ich w krwiożercze bestie jak choćby w 28 dni później czy Opętanych?
Nie Epidemia? Fabuła podobna, ale nie jestem pewien, czy ta scena jest z tego filmu :/
Wygląd zmieni się nieznacznie na większości podstron póki co. Gruntowną rekonstrukcję przejdzie strona główna – będzie bardziej mobilna. Zmieni się już wspomniany dział premier kinowych. Pojawi się program TV oraz informacja o urodzinach osób filmu. Dalsze nowe rzeczy pojawiać się będą sukcesywnie po wprowadzeniu nowej szaty graficznej.
Za kilka tygodni będzie można sprawdzić to na fdb, gdy pojawi się nowa wersja strony ;)
Proszę czekać…