Glee 2009-2015

Will Schuester (Matthew Morrison) jest nauczycielem hiszpańskiego w liceum. Pewnego dnia postanawia przejąć prowadzenie szkolnego chóru. Zadanie to okazuje się bardzo trudne, gdyż musi się przeciwstawić elicie szkoły i trenerce (Jane Lynch) szkolnej drużyny cheerleaderek.

Reżyseria
,
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Odcinki zobacz wszystkie 121 odcinki

Sezony

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 371 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Kevin McHale
jako Artie Abrams
Heather Morris
jako Brittany Pierce
Matthew Morrison
jako Will Schuester
Jenna Ushkowitz
jako Tina Cohen-Chang
Chris Colfer
jako Kurt Hummel
Lea Michele
jako Rachel Berry
Cory Monteith
jako Finn Hudson
Naya Rivera
jako Santana Lopez
Amber Riley
jako Mercedes Jones
Mark Salling
jako Noah "Puck" Puckerman
Dianna Agron
jako Quinn Fabray
Harry Shum Jr.
jako Mike Chang

Fabuła

Will Schuester (Matthew Morrison) jest nauczycielem hiszpańskiego w liceum. Pewnego dnia postanawia przejąć prowadzenie szkolnego chóru. Zadanie to okazuje się bardzo trudne, gdyż musi się przeciwstawić elicie szkoły i trenerce (Jane Lynch) szkolnej drużyny cheerleaderek. karaska

Gatunek
Komedia, Musical, Dramat
Słowa kluczowe
wózek inwalidzki, zdrada, przyjaźń, szantaż zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2009-05-19 (świat), 2011-03-15 (dvd)
Wytwórnia
Brad Falchuk Teley-Vision
Ryan Murphy Productions
20th Century Fox Television (współpraca produkcyjna)
Kraj produkcji
USA
Czas trwania
odc.: 44 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 25 wiadomości

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Rolę Quinn Fabray obsadzono dopiero na noc przed rozpoczęciem zdjęć. zobacz więcej

Komentarze 12

Avatar square 200x200

Beznickowy 2012-09-14 10

Sezon IV – Jak wrażenia po pierwszym odcinku nowego sezonu? Powiem, że ja jestem pozytywnie zaskoczony. Czuć świeżość, nie tylko z powodu nowych rozdziałów w życiu u kilku bohaterów. Przede wszystkim fabuła zrobiła się bardziej dynamiczna – widać, że coś się dzieje poza śpiewaniem. Dużo zasługi w tym pewnie nowego trio producentów, którzy zostali zatrudnieni po tym, jak ich wcześniejsze seriale się zakończyły – Russel Friend i Garrett Lerner pracowali przy "Housie"; Joe Keenan przy "Gotowych na wszystko". Ponadto zapowiadają się coraz lepsi aktorzy, którzy mają pojawiać się gościnnie w następnych odcinkach (w tym pojawiła się Kate Hudson). No i przede wszystkim nowe wokale, a w szczególności Jacob Artist grający Jake’a, który na starcie zaserwował jedną z najlepszych solówek w historii serialu.

Jeśli nie skopią, czeka nas najlepszy sezon w historii Glee. Szkoda tylko, że najpewniej Dianna Agron odejdzie z serialu :(

fantasta Beznickowy 2012-10-01 8

Po trzech odcinkach tego sezonu mogę powiedzieć, że jest dobrze. Owszem, szkoda trochę tych co odeszli, ale uważam że świeże twarze i głosy są na prawdę interesujące i dobrze to zrobiło serialowi.
Ja najbardziej lubię w serialach oglądać gościnne występy gwiazd. W Glee w poprzednim sezonie najbardziej mnie zaskoczył Ricky Martin, a teraz była już Hudson i Sarah Jessica Parker, więc z oczekiwaniem będę czekał na następne odcinki.

caryca84 2011-02-11 6

Genialny 9/10 – Długo nie chciałam sięgnąć po ten tytuł, bo opis nie był zachęcający – serial o chórze – hmmm. Zaczęłam oglądać z braku czego innego i zostałam fanką. Świetny humor, muzyka, wciągająca akcja. Polecam wszystkim i czekam na kolejne odcinki :)

PS – samo pojawienie się tam na trochę Gwyneth Paltrow mówi już coś o klasie serialu.

Zobacz wszystkie 6 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
caryca84 caryca84 2011-05-13 6

Drugi sezon już niestety sporo gorszy – nic nowatorskiego. Pełno też stereotypów i akcji typu: "jak młodzież napije się alkoholu to od razu zatrucie itd.". Obniżam moją ocenę na 7/10.

Beznickowy caryca84 2011-08-17 10

Jestem po pierwszym sezonie i bardzo pozytywne wrażenia zostawił na mnie. Nie jest przesłodzony – postaci nie da się jednoznacznie określić, co jest spowodowane, że posiadają i wiele wad, i wiele zalet. Muzyka świetnie wykonana i, co najważniejsze, wkomponowana w fabułę serialu oraz niepoprawność polityczna (wiele instytucji potępia ten serial za demoralizację młodzieży). A nie dziwię się, że sezon drugi może być uznany za nieco gorszy (choć jeszcze go nie widziałem), bo z tego co czytam i obserwuję, to producenci nie za bardzo potrafią sobie poradzić z sukcesem – dopiero po drugim sezonie postanowili sięgnąć po pomoc kilku doświadczonych scenarzystów, których efekty pracy zobaczymy w trzecim sezonie. I brak wyraźnych zmian obsady w drugim sezonie – już wiadomo, że po trzecim sezonie odejdzie kilku czołowych aktorów i póki co nie wiadomo, czy znajdą się godni następcy. Pisząc o "Glee" wypadałoby ocenić aktorów ze stałej ekipy, bo kilku z nich stanowi o sile serialu:
Dianna Agron – gdy zobaczyłem ją ostatnio w paru filmach, to przypieczętowała, że zacznę oglądać ten serial. Ładna, utalentowana aktorka, choć śpiewa bez rewelacji – jest mocnym ogniwem serialu, gdyż to jedna z najmniej przerysowanych postaci. Dodatkowym plusem jest jej uśmiech przez łzy – nie znam lepszej w tym aktorki.
Chris Colfer – dostał Złotego Globa za rolę homoseksualnego nastolatka. Świetny głos, dobrze wypada w dramatycznych scenach. Minus, że jego rola nie odbiega za bardzo od stereotypu geja.
Jessalyn Gilsig – jej postać strasznie irytuje i zastanawia tylko, jak Will może z nią wytrzymywać od tylu lat. Dzięki Bogu za często na ekranie się nie pojawia.
Jane Lynch – najlepsza kreacja z całej obsady. W jej wydaniu Sue to bezwzględna kobieta, która za wszelką cenę chce zniszczyć chór. Porównania do doktora House’a jak najbardziej na miejscu. Wredna, ale sympatyczna i w głębi serca dobra… chyba. Jej teksty bawią do łez, a już samo pojawienie się na ekranie i wypowiedzenie "Cześć, William" zwiastuje ciekawą scenę.
Jayma Mays – nie mam wyrobionego zdania. Jej gra jest niemal identyczna jak jej dotychczasowe występy w "Herosach" czy "Gdzie pachną stokrotki". Czasami irytuje, ale też za często jej nie widać.
Kevin McHale – poprawna rola. Jej postać wiele wnosi do chóru, choć nic dotąd nie wiadomo o jego życiu poza szkołą.
Lea Michele – rewelacja; cudowny głos, znakomite odegranie roli narcystycznej Rachel – przepełniona wieloma emocjami. A jej występy wydają się bardzo realistyczne.
Cory Monteith – mam ambiwalentny stosunek do jego postaci. Czy naprawdę można być tak głupim? Nieźle wypada na scenie i dobrze odegrał wątek związany z Kurtem pod koniec sezonu. Niestety scenarzyści nie pomagają mu budować roli – często jego sprawy zostawiając w szarym polu.
Matthew Morrison – bardzo udana rola, ale nie lubię, gdy on śpiewa, gdyż jego ruchy i śpiew jakoś do siebie nie pasują. Nieźle tańczy i śpiewa, ale źle to wygląda w jednoczesnym czasie.
Amber Riley – poruszający głos, uwielbiam jej słuchać. Jej postać, tak jak Dianny Agron, jest prawdziwa, bez zbędnych przerysowanych szczegółów. A nawiązywanie więzi Mercedes z Quinn zwraca uwagę.
Mark Salling – po Sue chyba druga z najbardziej niejednoznacznych postaci. Puck zaczyna czuć się zagubiony. Sam nie wie, czego dokładnie chce.
Jenna Ushkowitz – można o niej powiedzieć to samo, co o McHale’u.

Bardzo się ucieszyłem, że Naya Rivera dołączyła do stałej obsady serialu w drugim sezonie. Już pod koniec drugiego sezonu twórcy zobaczyli w jej postaci potencjał i częściej pojawiała się na ekranie. Widać, że aktorka dobrze się czuje w swojej roli. Zdecydowanie Iqbal Theba powinien również się znaleźć w stałej obsadzie – sceny z jego udziałem zawsze są powodem do radości.

Serial jest naprawdę świetny, często bawi, czasami wzrusza i nieodparcie przy jego oglądaniu czuć sentyment za szkolnymi czasami…

caryca84 caryca84 2011-08-17 6

Niestety im dalej w drugim sezonie, tym poziom spada na łeb na szyję i dostajemy tandetną miazgę dla idiotów, pełną stereotypów i banałów. Gdybym miała oceniać ostatnie odcinki (dalej daję już sobie spokój z oglądaniem), to najwyżej dałabym 6. Zostawię już to 7/10, z szacunku dla pierwszego sezonu. Nie powinni byli kręcić dalej. Pozostał mi teraz tylko niesmak.

Beznickowy caryca84 2011-08-17 10

Twój komentarz nie napawa mnie optymizmem przed drugim sezonem. Myślałem, że drugi Złoty Glob z rzędu dla najlepszego serialu komediowego lub musicalu wróży rozrywkę na takim samym poziomie, co pierwszy sezon.

Quagmire caryca84 2011-08-18

Te aranżacje piosenek są niesamowicie okropne. Nie wiem co ludzie widzą w tym serialu, przecież to popowe rzygi na poziomie High School Musical.

Beznickowy caryca84 2011-08-18 10

Oj, chyba nie oglądałeś High School Musical. Porównywanie Glee z HSM jest bezcelowe. Gdy Glee miało swoją premierę, to nawet nie zwróciło mojej uwagi, bo wychodziłem właśnie z założenia, że to jest widowisko na poziomie produkcji Disneya. Ale miło się zaskoczyłem. Oczywiście, tym aranżacjom daleko do perfekcji, ale lepszego telewizyjnego musicalu i tak nie widziałem.

monikawawa 2010-08-30 6

serial dla nastolatków – Fajny serial ale raczej dla młodszej publiczności :-)

Beznickowy monikawawa 2010-08-30 10

Też tak myślałem, ale ostatnio czytałem o "Glee" wychwalający artykuł, więc się zastanawiam, czy nie obczaić go.

Perfik monikawawa 2010-08-30 8

E tam – ja nastolatkiem już nie jestem a serial mi się podoba :) Jeśli chodzi o scenariusz, to serial raczej leży (choć ma swoje dobre momenty), ale jeśli ktoś lubi musicale (bardziej w stylu "Lakieru do włosów" niż "Chicago") powinno mu sie spodobać. Ja ze swojej strony polecam.

Współtworzą