Na pewno ten film trochę pomógł Cage’owi "odzyskać twarz", natomiast Werner Herzog wiele przez ten swój twór wiele stracił. Pomijając, że to w pewnym sensie remake, to "Zły porucznik" (2009) nie jest filmem wystarczająco dobrym. Spodziewałem się czegoś lepszego. 6/10
Dla wszystkich. I by potem, jak ktoś już oceni dany film. I osobiście jestem za tym, by dany użytkownik mógł dodawać słowa kluczowe dla filmów, które ocenił i jednocześnie blokujmy możliwość głosowania na filmy, które nie weszły jeszcze do kin.
Też sądzę, że niedziela po świętach zrobi swoje. Osobiście nie chce wydawać mi się pieniędzy na taką produkcję, gdyż z reguły preferuję tradycyjne kino, ale trzeba pójść do kina, by się przekonać na własne oczy, co to za rewolucja się pojawiła.
A Ledgera przeciętny Kowalski kojarzył… nie kojarzył. Dopiero nieprzeciętny Kowalski kojarzył go z "Tajemnicą Brokeback Mountain". Chodzi tu głównie o promocję filmów z jej udziałem, które mają wejść do kin.
Dla mnie pozostanie ona aktorką komedii romantycznych. Sprawdzała się w nich, choć miała potencjał do czegoś lepszego – patrz epizod w "Sin City" czy "Przerwana lekcja muzyki". Szkoda, że nigdy nie przekonamy się, jaki naprawdę miała talent, bo jej ostatnie filmy rewelacji, niestety, nie zapowiadają.
Trochę mnie denerwuje ta niekonsekwencja w nowym systemie. Kiedyś data urodzenia i śmierci miały opcję tylko "zmień", a teraz jest ten jeden element:/ Budżet też tej samej zasady się trzyma, a dystrybutor już np. nie ma tego dodawania, tylko samą zmianę.
Jestem w szoku. Niedawno oglądałem z nią film Deadline. W planach mam MegaFault, a tu takie wieści… Lubiłem ją jako aktorkę. Była nieskazitelnej urody. Smutna ta wiadomość…
> Grzegorz_Derebecki o 2009-12-18 00:57 napisał:
> może racja po prostu będzie 80 punktów
Oczywiście, że racja. Nie ma sensu dzielić recenzji na równe i równiejsze. Odnośnie opisów też mam duże wątpliwości, gdyż pierwszymi dodanymi opisami są zazwyczaj te powstałe z artykułów, czyli ubogie i często nie do końca oddające, o czym jest film.
Patrząc na te nominacje możnaby pomyśleć, że rok 2009 był słabym rokiem wśród filmów. Jestem zawiedziony tymi nominacjami.
Jakiś błąd jest chyba w linkowaniu
NAJLEPSZY FILM TELEWIZYJNY LUB MINI-SERIAL
Georgia O’Keeffe
Wyskakuje osoba a nie film.
Johnny Depp, Helena Bonham Carter i Tim Burton – sprawdzona trójka, na którą można śmiało pójść do kina. Jednak dla mnie reżyser "Alicji.." od jakiegoś czasu zaczyna się wypalać. Jego filmy zachowują ten sam klimat, który – prawdę powiedziawszy – zaczyna mi się przejadać. Coś, czym kiedyś zaskakiwał Tim, zaczyna tracić swoją świeżość i wątpię, by czymś nowym zaskoczył nas Burton w "Alicji…", ale zobaczymy.
> Trophy o 2009-12-13 14:16 napisał:
> Ok. Da się to zrobić.
> Tak ku sprostowaniu, 2-8 mini-serial, a serial od 8 i wzwyż? Tak? Czy ktoś
> jeszcze jest za tą zmianą?
W takim rozumowaniu Kompania braci to serial, a jest przecież mini-serialem. Pisałem w tym temacie już na czym polega różnica między serialem a mini-serialem. Najważniejszą różnicą nie jest ilość odcinków.
Proszę czekać…