Ze strasznym opóźnieniem pojawiają się ramówki stacji amerykańskich na fdb.pl
Ciekawe plakaty, na których nie ma nawet tytułu filmu.
Teatr jednego aktora – A mianowicie ciała. Z przykrością (?) muszę stwierdzić, że jedynie ciało i tańce Jessiki Biel zapadają w pamięć z tego filmu. Oczywiście poziom starał się utrzymać Forest Whitaker, ale od samego początku był skazany na porażkę, gdyż jego rola jest jakby wyrwana z całej fabuły, "wciśnięta na siłę". Obraz jest bez wyrazu, niby narracja dobra, ale niestety nic zaskującego nie ujrzymy, wszystko jest przewidywalne. Tyle dramatycznych wątków i zdarzeń umieścił Timothy Linh Bui, że dramat zamiast odpowiednio dojrzeć, stał się zgniłą papką tego gatunku filmowego. Panom radzę tylko fragmenty z Jessiką obejrzeć, a reszta niech lepiej zaoszczędzi czas i daruje sobie oglądanie "Powder Blue".
A kiedy poznamy zwycięzców wśród użytkowników fdb.pl? Bo podobno jakieś nagrody były przewidziane.
Tak głośno o tym filmie, że szok. To 33 wiadomość na fdb.pl z tymi "Bękartami…". Ciekawi mnie, czy sprosta oczekiwaniom… Niby Tarantino, ale osobiście mam jakieś mieszane do tego uczucia. Nie przypominam sobie, by kiedykolwiek był taki wielki szum filmem Tarantino przed premierą.
Dobry – Ciekawy, wciągający, sprawnie zrobiony, ale… to już wszystko było. Tak naprawdę nic on nie wnosi nowego do kina. Nie mniej jednak dostaje u mnie 7, głównie za grę aktorską, muzykę i zdjęcia.
Ja książkę czytałem i jeśli film choć trochę zbliży się poziomem do powieści McCarty’ego, to będzie już dobry. Zdjęcia z filmu wyglądają całkiem nieźle, ale musimy jeszcze trochę poczekać, by się przekonać, co z tego wyjdzie.
> Czudi o 2009-05-08 20:00 napisał:
> Zastanawiam się czy recenzji nie napisać…
Ktoś recenzję napisał (pewnie wolfie), ale wolę nie zatwierdzać, bo dym z tego filmu powstaje. Normalnie jak "Salo".
> Jankes o 2009-05-08 19:36 napisał:
> Ja się wcale nie bulwersuje, tylko mam prawo do swojego zdania, a to jest zwykły
> gniot i tyle. Fachowcem w tej dziedzinie nie jestem, ale wydaje mi się, że aby
> coś nazwać filmem powinien spełniać pewne kryteria, a śmiem wątpić, że to coś je
> spełnia.
Zależy… Mi się wiele filmów nie podoba (a "Szczęki" to gniot totalny), ale to nie znaczy, że ma go nie być w bazie? Ja mam nadzieję, że wolfie wypuści wersję unrated, nad którą poświęci tyle uwagi jak na rzecz kampanii reklamowej.
> justangel o 2009-05-08 20:24 napisał:
> Cóż, ja sie nie bulwersuję, wyrażam jedynie własną opinie na temat dodawania do
> bazy śmieci, które obok filmów nawet nie leżały… I nie dociera do mnie
> tłumaczenie się na zasadzie, że jest wiele innych tego typu dodanych pozycji, bo
> dla mnie to żaden argument aby dodawać kolejne.
Równouprawnienie. Dlaczego gniot z San Marino może być w bazie, a obraz wolfiego już nie?
> majak01 o 2009-05-08 20:54 napisał:
> Ja mam fajny film z wakacji, zrobie ładną okładkę, stronę oficjalną i dodam do
> bazy :D Później dodam sie do obsady i będe figurował w bazie jako reżyser i
> aktor ;)
Też to planuję zrobić :)
Film do bazy zatwierdziła Trophy, plakat Hsi Nao, a ja gatunek i opis.
Nie wiem, dlaczego Jankes z justangel tak się bulwersujecie. W bazie jest 225531 filmów. Z IMDB dodaje się filmy wątpliwej treści (które poza krajem i rokiem produkcji nic nie posiadają). Filmy, których nikt na oczy nie widział. Nie wiemy, ile jest śmieci w katalogu. Trudno określić. Filmów jak "Szczęki" wolfiego mogą być setki. Po prostu wolfie dobrze rozreklamował swój film na fdb.pl. Jak się on komuś nie podoba, to stawia 1, tak jak ja to zrobiłem.
Proszę czekać…