Najlepszy z klasyków o wampirach. Klaus Kinski był stworzony do tej roli. Podobnie Herzog, który ma niebywały talent do portretowania dziwnych postaci w osamotnieniu. Nosferatu to idealny temat dla tego duetu. Świetne kadry, świetny klimat, nieźli Ganz i Adjani, szkoda tylko, że nie było więcej Kinskiego. Trochę zabrakło lekkiego oderwania od klasycznej historii, którego mimo wszystko po Herzogu się spodziewałem.
Ciekawe jak chłopak teraz wygląda, jego potencjał komediowy czyt. tusza, mógł się zmniejszyć od czasu kręcenie Hunt for the Wilderpeople.
Zwiastun, który trwa 4 minuty XD Szkoda, że nie pokazali całej fabuły…. Wygląda to tak jak zawsze u Vegi, czyli milion wątków, z których żaden nie ma sensu, żarty rodem z gimnazjum i cały czas powtykane przekleństwa "dla beki". Oglądalność tego i prawdopodobny sukces kinowy świadczy tylko o poziomie widowni.
To już nie jest poziom Borata, ani nawet Bruno (oba te filmy uznaję za jedne z najlepszych szokowych komedii), ale jest zdecydowanie lepiej niż w Dyktatorze. Grimsby na pewno nie pozostawia obojętnym, nie ma scen nijakich, są albo mocno żenujące albo bezczelnie śmieszne albo równocześnie śmieszno-żenujące. Scenariusz jest bardzo pretekstowy, ale to typowe dla tego rodzaju komedii, drugi plan mógł wypaść lepiej, ale Sacha Baron Cohen nigdy nie zawodzi. Pod koniec filmu mocno rzuca się w oczy społeczny, dość mocno socjalistyczny wydźwięk, wydaje się on lekko doczepiony do całego filmu, ale ostatecznie nie razi w oczy.
Mimo niskiej oceny Grimsby był znacznie lepszy niż oczekiwałem, nie wpadł w pułapkę bylejakości i nijakości, w żadnym momencie twórcy nie hamowali się w robieniu żartów – co wyszło jak wyszło, ale bardzo doceniam pójście na całość.
5/10 <3
To było do przewidzenia. Cosby ma za dużo kasy, żeby przegrać ten proces. I tak jest skończony, a nikomu z "wymiaru sprawiedliwości" nie zależało na tym, żeby go skazać.
Plakat na poziomie moich oczekiwań. Przewiduję, że Valerian będzie największą boxofficową katastrofą od bardzo dawna.
“Zależało mi, żeby "Botoks", podobnie jak "Pitbull", był wierny rzeczywistości w każdym detalu." XDDDDDDDD nie mam pytań, Vega coraz bardziej się ośmiesza.