Film jest na prawdę dobry. Świetnie się ogląda. Taki Indiana Jones w innej wersji. Wielki plus za zdjęcia. Są znakomite. Zdięciowcy się postarali. Sam goryl również. Warto obejrzeć. Poza tym film zrobiony w klimacie niezapomnianych lat 90-tych.
Myślę sobie, a co tam obejrzę, bo akurat leci, no i kupa. Słabo. Ten film jest zupełnie bez jaj i do tego jeszcze jak zwykle drewniany Mark Wahlberg. Czy ja mam oglądać filmy tylko dla efektów?
Ha ha ha, dawno tak się nie uśmiałem przy filmowej głupocie. W tym filmidle wszystko leży, dialogi takie, że chyba dzieci w przedszkolu lepiej rozmawiają, o "aktorstwie" nie wspomnę. Dla bardzo cierpliwych ten film.
Aż wstyd, że dopiero dzisiaj obejrzałem. Po "Prawo i pięść" Jerzego Hoffmana i Edwarda Skórzewskiego, drugi polski western, który obejrzałem. Nie będę dyskutował na temat prawd historycznych, ale produkcja ma wspaniały klimat. Bieszczady!
Do tego znakomita obsada. Irena Karel w najlepszych swoich latach i bożyszcze pań Bruno O’Ya. :)
Bardzo zaskakujący scenariuszowo film, przynajmniej dla mnie. Młody Richard Gere i młoda Jodie Foster pokazali swoją siłę aktorską. Polecam.
Nigdy specjalnie za tym kabareciarzem nie przepadałem, ani w ogóle za kabaretem Rak. Trochę jako Ślązak rodowity wpasował się w serial Święta wojna, ale generalnie słabo to wyszło.
Odświeżyłem sobie wczoraj i podnoszę lekko ocenę z trójki na czwórkę, ale dalej twierdzę, że ta część nie powinna powstać. Słabo. Do tego zupełnie drewniana Natalya Rudakova.
No niestety, po całkiem niezłej jedynce, dwójka już nie robi żadnego wrażenia. Jest po prostu wtórna i bez nowych pomysłów. Do tego nudna.
Proszę czekać…